Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:

Cmentarzysko Wraków

Go down

Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Admin on Sro Gru 07, 2016 2:30 pm

[obrazek]

Cmentarzysko starych i zamarzniętych wraków, oraz nadbrzeżnych magazynów. To ponure pustkowie smagane lodowatymi wiatrami i zdradziecką pokrywą lodową. teren jest tutaj niebezpieczny, ponieważ pod warstwą lodu pływy oceanu nie ustały, czasem osłabiając pokryw na tyle, że masywne wraki zaczynają się bezwładnie przemieszczać. Innym niebezpieczeństwem są zdziczałe i wygłodniałe watahy kundl, które przemieszczają te okolice w poszukiwaniu jakichkolwiek resztek jedzenia, zostawianych przez ludzi. Doki portowe bywają również patrolowane, lecz im dalej od bezpiecznej przystani, tym większe szanse spotkania szemranego osobnika.

W dawnych czasach port funkcjonował normalnie lądując i rozładowując towary, a na statkach słuchać było gwarne rozmowy nierzadko podpitej załogi.Wszystko zaczęło się zmieniać wraz z ego pewnego czarodzieja, który rzucił wyzwanie samemu żywiakowi wody. Potężna walka zachwiała równowagą, chociaż sam śmiałek zginał, legendy głoszą,ze jego przeciwnik runął u podnóża jednej z gór. Wkrótce po walce klimat zaczął się oziębiać, okolica obumierać, a mieszkańcy porzucać sœój dorobek. Złapane w lodową pułapkę statki zostały uziemione w swoich dokach. Zabrano z nich tylko to co było najpotrzebniejsze. Zostali tylko nieliczni mieszkańcy, którzy tylko z sobie znanych powodów nie chcieli opuścić swoich siedzib.
Jako, że natura nie pozostawia pustych miejsc, wraki statków oferowały kryjówkę i schronienie różnym typom spod ciemnej gwiazdy. Wraz z odkryciem cennych minerałów w górach oraz magicznych kryształów w lodzie, okolica zaczęła powoli ponownie ożywać, a wraki wzbudzały coraz to większe zainteresowanie miejscowych przemytników, czy gangów. Obecnie wraki kuszą także tych którym udało się uciec spod ręki sprawiedliwości.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 235
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 5:15 pm

Po walce z Minato i tym-idiotą Matsudą jego klon zniknął, a on strzelił facepalma na tyle ile pozwoliła mu maska.
- Nagroda Darwina to za mało... - westchnął cicho, nie sadził, że Minato okaże się takim idiotą. I to coś miało być hokage?! No cóż współczuł tylko Gaarze, że musi się użerać z takimi w pracy. Niemniej ten duet kretynów po wywaleniu pół dzielnicy w powietrze, zwróciło na nich zbyt dużą uwagę, i będą musieli wycofać sie do podziemia jakiś czas. Będzie musiał tez zadziałać przez swojego pionka by jednak odsunąć Minato poza kapitol i odsunąć od nich podejrzenia. Sprzątnięcie tego kretyna wyjdzie wszystkim na dobre.
Teleportował się na jeden z opuszczonych i zamarzniętych statków po czym wypuścił swoja zakładniczkę z wymiaru. Po drodze odstawił Deidarę do kryjówki.
- Mam nadzieję, że mój wspólnik dotrzymał Ci towarzystwa? Niestety mam złą wiadomość: twój facet okazał się idiotą. Razem z Minato zrównali cały blok z ziemią... - przywitał dziewczynę. Dla odmiany nie kłamał, sam nadal był w szoku!
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 5:21 pm

Kobieta nie miałaby tak naprawdę nic przeciwko temu, jakby tamta dwójka po prostu była na tyle poszkodowana, że o ile by żyła dalej, o tyle nie wyszłaby ze szpitala. Nie chciała być mordercą, albo się cieszyć z cudzej śmierci, ale fakt faktem, że wolała po prostu mieć spokój od natarczywego chłopaka i równie dziwnych gości.
Przebywając w wymiarze Tobiego, cały czas milczała, słuchając głupot z ust Deidary. Nie ufała im, nie wiedziała po co w ogóle ją porywają, nawet jak była wdzięczna za ten swoisty ratunek, a przede wszystkim nie miała pojęcia, czego od niej chcą. Spokój, jaki widniał na jej twarzy, był jedynie teatralny i wymuszony, bo w głebi duszy pragnęła uciec, jak najdalej się tylko da. Szkoda tylko, że ucieczka się na nic nie zda, a panowie by ją sekundę dogonili.
Kiedy Tobi wyciągnął ją ze swojego wymiaru, pierwsze co poczuła to lodowate zimno. Mimowolnie zaczęła drżeć, otulając się ramionami. Spojrzała na Uchihę; powiedział coś, co natychmiast ją rozgrzało.
- Nie mam pojęcia kim jesteś, ani czego chcesz. - Zaczęła ze spokojem. - Ale wiem, że tak jakby uratowałeś mi życie? - Sama zdziwiła się na to stwierdzenie. - Dzięki. Ale będę musiała zgłosić to odpowiednim służbom. Łącznie z porwaniem. - Znów zaczęła pocierać sobie ramiona dłońmi. - Gdzie w ogóle jesteśmy?!
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 5:25 pm

Widząc jak dygota z zimna wyrzucił jeszcze z oczka zapasowy płaszczyk i podrzucił w jej stronę. Cienki czy nie, przynajmniej nie odczuwali tak bardzo zmian temperatury co w ich pracy było nader przydatne. Owszem czuł chłód, ale nie aż tak bardzo. I w istocie tak było
- Ubierz się, chce tylko porozmawiać, a nie zamienić cie w sopel lodu - odparł spokojnie i poczekał na jej reakcję. Nie chciał walczyć ani tym bardziej jej zabijać, nie miał ku temu powodów. Z jej groźby że zgłosi porwanie niewiele sobie robił. I tak już byli poszukiwani.
- W zamarzniętej zatoce na jednym z wraków w wymiarze zwanym Keir. Spory kawałek od Verbundi, przyniesienie całej trójki tutaj kosztowało mnie dość sporo. Chciałem jednak pogawędzić w spokoju z daleka od tego idioty.- odpowiedział nieco szerzej na jej proste pytanie.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 5:32 pm

Kiedy rzucił w jej stronę płaszcz, zerknęła na materiał nieufnie, ale jednak musiała przyjąć, by faktycznie nie zmienić się w sopel lodu, albo żywego bałwana. Kątem oka patrząc na czerwone zdobienia w kształcie chmur. Zaciekawiło ją ich znaczenie, ale nie do końca była pewna, czy może się o to spytać, więc uznała że poszpera na własną rękę, o ile o tym nie zapomni. Pamięć ma niby dobrą, ale nigdy nie masz stu procentowej pewności.
- Dzięki. - Zarzuciła materiał na ramiona.
Z racji mocnego chłodu, niemal natychmiast zaczęła się zapinać od samego dołu pod samą górę, żeby zminimalizować ucieczkę ciepła i by siebie samą rozgrzać ile się tylko tą tkaniną da. Faktem jest, że płaszcz był tak trochę za duży, zważywszy na dobre piętnaście centymetrów różnicy między nimi. Ciuch sięgał więc prawie do ziemi, nie do kolan jak powinien, ale tym lepiej dla ochrony przed zimnem.
- Czemu przeniosłeś nas tak daleko? - Pytająco spojrzała na Tobiego.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 5:51 pm

Mogła pytać nie miałby za złe jej poniekąd zawodowej ciekawości. Do dyspozycji miął jeszcze kaptur wbudowany w kołnierz płaszcza, chyba jako jedyny go w ogóle używał... przynajmniej nie widział w kapturze innych członków.
- Z dwóch powodów. Chciałem by Matsuda lub Minato nie mogli nas namierzyć. Panuje tam pełnia, a wtedy oni jako Jinjuriki mają większe pole manewru. Z kolei wymiar jaki był bliżej jest mniej stabilny, a anomalie mogą znacznie utrudnić życie. Z kolei po tym co się wydarzyło musimy przemyśleć następne kroki. - wyjaśnił. Miał na myśli oczywiście całą organizację, a teraz głównych członków tutaj powinno być najwięcej co ułatwia sprawę. Być może nie będzie już potrzeby po nich wracać.
- Jeśli mnie pamięć nie myli jesteś dziennikarką i prawą ręką Gaary. Powinnaś znać ryzyko, czemu więc zdecydowałaś się związać z kimś takim? - musiał zapytać. Za bardzo zżerała go ciekawość, poza tym dziewczyna wyglądała na rozsądna i doskonale obeznaną w temacie. Na to ze wyda Gaare nawet nie liczył, ale zawsze mogła przekazać bezpośrednio jakąkolwiek wiadomość, a to już było sporym plusem.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 6:09 pm

Zerknęła na niego zaciekawiona, narzucając na głowę kaptur, kiedy powiedział w liczbie mnogiej. Skinęła głową, kiedy upewniał się, czy jest dziennikarką. Właściwie, można to było wywnioskować nawet z normalnej, zawodowej ciekawości. Mało kto zadaje pytania w ilości, która może odstraszyć rozmówcę, jak nie jest reporterem.
- Tak, jestem. Albo byłam? - Podrapała się po karku, nie wiedząc jak poprawniej to określić. - Zgaduję, że nie mam szans, na powrót do tamtego wymiaru. Będę się musiała rozejrzeć za pracą... - Przesunęła dłonią po twarzy, zastanawiając się chwilę nad wszystkim, co właśnie się stało.
Spojrzała na niego ciut podejrzliwie, na jego słowa odnośnie bezsensu pakowania się w taki związek, wiedząc jakie mogą z niego wyniknąć konsekwencje. Przez moment analizowała, dlaczego się w to wplątała. Sama tak do końca tego nie wiedziała. Wiedziała tylko tyle, że wolała się uwolnić, póki czas.
- Nie wiem. Za dobre serce? - Podała pierwszy powód, jaki wpadł do głowy i brzmiał logicznie.
Trafił jednak w sedno. Była prawą ręką Gaary, a to wymagało sporego treningu, znajomości niejednej sztuczki. Poza tym, że była rzeczniczką prasową rady, poniekąd działała też jako ochroniarz. Potrafiła się bić, potrafiła przymusić kogoś do wyznań albo skutecznie nastraszyć, by się odpierwiastkował. Co prawda wątpiła, czy będzie to skuteczne na Tobim, a nie chciała odkrywać kart atutowych, ale jak nie spróbuje, nie będzie wiedzieć o tym, czy podziała.
- Nie wiem po co wam demony, ale możecie zapomnieć o Gaarze. - Rozpięła płaszcz, sięgając po przymocowane do pleców i na całe szczęście: słabo widoczne, krótkie wakizashi.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 6:14 pm

Tobi był cierpliwy, mógł spokojnie odpowiedzieć na jej pytania, w granicach zdrowego rozsądku. Priorytetem oczywiście była ochrona informacji o jego organizacji,ale dopóki nie zadawała zbyt niewygodnych pytań nie widział w tym nic złego.
-Też kiedyś byłem dobry, w nagrodę mało nie zginąłem - odparł na jej argument. niewiele tak naprawdę mijał się z prawdą, ale jego historia to opowieść na inną pogawędkę.
- W zasadzie to chciałem użyć Cię w roli kuriera i odstawić na Verbundi - dodał gdy wspomniała o braku możliwości powrotu. Niekoniecznie jednak zaraz, po tak dalekiej teleportacji sam musiał zregenerować siły. Cudotwórcą nie był,nawet jak władał najrzadszą z mocy.
Gdy dobyła miecze westchnął cicho. Czy wszyscy naprawdę zawsze muszą tak go witać? Chociaż kiedy dostzregł długość artefaktu wcale się nie zdziwił dlaczego go ukryła. Małe i poręczne.
-Mówiłem, że będzie się stawiać?! Wisisz mi duszyczkę! - zawołał pasożyt w jego głowie. Czasami miał ochotę go wypalić do cna,chociaż to było niemożliwe. Zignorował jednak jego uroczy komentarz. W pewnym sensie sam był dla niego naczyniem, tyle,ze tej cholery nie dało się porównywać do demonów.
- I co zrobisz? Zabijesz mnie i uciekniesz? Tylko dokąd, wiesz gdzie jest ocean, a gdzie ląd? - zapytał znudzonym głosem podpierając swoja brodę dłonią i wymownie wskazując na zamarznięta okolicę. Naprawdę nie miał ochoty na walkę.
-Gaara nas nie interesował, od początku naszym celem była rodzina Matsudy. Weszli w posiadanie zbyt niebezpiecznej wiedzy i tzreba było ich wyeliminować. - zaczął dość drażliwy temat nie spuszczając jej z oka w którym waśnie aktywował Sharingan. Tak na wszelki wypadek.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 6:33 pm

- Kuriera? - Miała dziwne przeczucia, co do tego, co miałaby przekazać.
Dziewczynie walka też nie była w smak. Nie lubiła walczyć, jeśli nie musiała. Nie mniej, była gotowa nawet sama ucierpieć, by bronić bliskie jej osoby. Nie chciała pozwolić, by cokolwiek komukolwiek się stało. Zwłaszcza tej nielicznej grupie, z którą się zżyła na swój sposób.
- Na dach, a dalej... gdzieś. - Odpowiedziała lekko przerobionym cytatem z musicalu.
Jego słowa zbiły ją z tropu. Nic już nie rozumiała, a nie lubiła takiego uczucia. Wolała mieć podane wszystko czarne na białym, bez krążenia przy temacie, a nie ruszając jego samego zarazem. Czuła w jego zachowaniu podstęp, którego jak na złość losu nie potrafiła dokładnie przewidzieć i określić. Nie miała żadnego planu, poza tym że wypadałoby mieć plan. Nie wiedziała już co powinna zrobić. Wiedziała tyle, że nie może tu zginąć, nawet jak na to się zapowiadało.
- Niebezpiecznej wiedzy? - Kolejne krótkie pytanie.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 6:47 pm

Tobi usiadł sobie po turecku na jakieś skrzynce zarzucając kaptur na głowę.
- Rodzina Matsudy od dawna pilnowała starego demona, będąc jego strażnikami. Demony nie są skore do współpracy, ale im jakoś udało sie z nim dogadać. Nie zwracaliśmy na to uwagi, dopóki nie zaczęły pojawiać się mroczne wizje, co gorsza niektóre zyskały potwierdzenie. Dla dobra wszystkich postanowiliśmy wybić całą rodzinę, a demona oddać w odpowiednie ręce. Rosuke jednak z paroma osobami zdołał uciec wykorzystując dziurę miedzy wymiarową. Ruszyliśmy więc za nim by niedopłacić do zemsty. Trochę zajęło nam namierzenie go, i nie wszystko poszło zgodnie z planem. Nie bronię swojej organizacji, robimy różne rzeczy, ale nie miałem w planach równać z ziemią centrum handlowe,czy inną dzielnicę. A jeśli chodzi o Gaarę jego demon nie jest jakoś wybitnie silny. - Wyjaśnił nieco dokładniej obserwując ją swoim okiem. Verbundi było tylko jednym z kilku wymiarów po jakim sie przemieszczali.Nawet polubił tamtą miejscówkę, te dwa wymiary były tak bardzo podobne do siebie, że nie miał większego kłopotu by tam przeniknąć.
- I po kiego ty jej to tłumaczysz?! - oburzył się pasożyt.
-Wszystko można wykorzystać na swoją korzyść - odparł Hollowowi
- Uważaj by nie wykorzystała tego przeciwko tobie!
- Nie wtrącaj się w coś co cie nie dotyczy - syknął na swojego kompana.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 7:01 pm

Cheng, uznając to za zaproszenie, również postanowiła zmienić pozycję na nieco wygodniejszą. Ona jednak nie usiadła, wzorem mężczyzny, po turecku. Usiadła po prostu na kolanach, co było wygodniejszą opcją do długiego płaszcza, a przy tym bardziej to przystoi kobiecie. Układając wakizashi na udach, obserwowała go i słuchała jego słów.
- Umiem zachować dyskrecję... - Odpowiedziała, sama nie wiedząc do kogo/czego kieruje te słowa, a jej niepewna mina idealnie tę myśl przelewała na emocje, które mógłby odczytać Tobi.
Chwilę się zastanowiła, układała wszystko w głowie i próbowała rozwikłać tę skomplikowaną zagadkę. Co prawda miała rozum, w przeciwieństwie do co niektórych, ale i tak to było ciężkie. Zwłaszcza w chaosie i niepewności. Dalej nie ufała Tobiemu, nawet jak gdzieś tam jej coś mówiło, że mówi prawdę.
- Od dawna już... - Nie wiedząc jak powinna zakończyć pytanie, czy długo już ma w głowie uroczego pasożyta, po prostu zerknęła na niego niepewnie.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 7:08 pm

Ale on nie kłamał! Tak dla odmiany mówił prawdę, bo czemu i nie. Obserwował ja uważnie, ale nie nachalnie, poniekąd nawet uroczo wyglądała w tym płaszczyku, acz nie wymagał od niej dobrych manier.
- Zawsze mnie odtrącasz jak chce pomóc!
- Jednak nie do końca mi wierzysz - dokończył jej niepewne zdanie ignorując pasożyta.
- Ja tu jestem! Wpadła ci w oko przyznaj się!
- Nie jestem nią zainteresowany...
- Akurat!
-... w ten sposób...
- Odkąd pamiętam to nie miałeś nikogo! Już ksiądz nie żyje w takim celibacie!!
W tym momencie wokół Tobiego dało się dostrzec delikatną parę unosząca się z  jego ciała. Mając dość zbytniej aktywności pasożyta po prostu lekko podniósł swoja temperaturę ciała. Hollow był podatny na ogień, co niestety było jego słabością, a którą właśnie w takich momentach nie wahał się używać. Przekaz taki był prostszy i skuteczniejszy od słów, których nie lubił wypowiadać w nadmiarze.
- Dobra, dobra zrozumiałem! - wymamrotał naburmuszony pasożyt. Chwilę potem przywrócił swoja temperaturę ciała do zwyczajnej.
Tobi jednak nie wiedział, że Cheng może ich usłyszeć. Posiadał o niej podstawowe informacje, a części po prostu się domyślał. Jeżeli byłą blisko Gaary to z góry zakładał, że posiada jakieś umiejętności których nie ma zwykły dziennikarz. Nie znał jednak szczegółów, a do walki czy prowokacji się nie palił.  
- Rodzinę Matsudy obserwowaliśmy od roku, ale od niedawna zaczęliśmy działać - odpowiedział sądząc, że o to chciała zapytać.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 7:25 pm

Cheng milczała, wpatrując się w niego jak w siódmy cud świata. Nie wtrącała się ani słowem, bo w sumie, była ciekawa co o niej mają strony do powiedzenia. Kiedy wydało się, że Tobi nigdy nie miał dziewczyny, uniosła dyskretnie brew, mając nadzieję, że ten gest będzie niezauważony, ale z drugiej strony: wiedziała że jej moc się wyda prędzej czy później. Nie chciała jednak odkrywać przed rozmówcą swoich atutów. Wszak nawet pospolite czytanie w myślach, dobrze wykorzystane i opanowane, jest skuteczne jak sharingan i jego kopiowanie ruchów.
- Współczuję tak wygadanego towarzysza. - Dyskretnie napomknęła, że usłyszała rozmowę. - Wszystko słyszałam. Telepatia bywa czasem nieznośna. - Wyjaśniła, żeby nie było nieporozumień. - Rozumiem. Trzeba bronić zawodowych sekretów. - Skinęła krótko głową. - Mnie też chcesz uciszyć po tej rozmowie? - Spytała się ze spokojem, mimo dość poważnego i strasznego tematu, jaki właśnie poruszyła w tej dyspucie.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 9:28 pm

Może nie tyle nigdy, co rzeczywiście nie w głowie mu były romanse. Musiał się skupiać na czym innym i nie zawsze miał na to czas. Zresztą o potomków zawsze niech się martwi reszta jego klanu, on jako hybryda miałby z tym kłopot... no dobra dostał zacny prezent od mikołaja, albo raczej sam zwędził, ale bardziej go cieszył naszyjnik jak fiolka. Deidary zresztą też nie widział w roli ojca... Ten prędzej by się w powietrze wysadził. Niemniej kiedy wspomniała o telepatii gdyby nie maska mogła by dostrzec na jego twarzy niemałe zaskoczenie. Teoretycznie posiadał bariery, jednak po podróży miedzy wymiarami musiały się automatycznie dezaktywować, lub przynajmniej w jakim stopniu osłabić.
- Och, wybacz, potrafisz zaskakiwać. Uprzedzając Twoje pytanie: nie jestem Jinjuriki. Nie zwracaj na niego uwagi to tylko pamiątka z dawnych czasów - odparł.
- Nie jestem rzeczą! - wtrącił się hollow.
Pamiątka która z każdym rokiem słabła co było mu na rękę, miał bowiem dość jego obecności i komentarzy. był jednak cierpliwy, bez niego raczej by nie przeżył. Ale to był kiedyś, teraz hollow nie miał dla niego większego znaczenia.
- Mówiłem już: nie ty byłaś naszym celem. Jeśli chcesz możesz wrócić na Verbund, lub tu zostać - miał na myśli nie tyle statek i tą lodowa pustynie co cały wymiar.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 9:46 pm

- Ciekawe pamiątki się z wakacji teraz przywozi... - Z lekkim uśmiechem na ustach skomentowała słowa odnośnie hollowa i tego, skąd go ma i dlaczego go dostał.
Kiedy powiedział, że przecież ona nie była jego celem, zastanowiła się chwilę, wpatrując się w niego ze spokojem. Słowa Tobiego trochę ją uspokoiły, ale i tak czuła w nich drugie dno. Nikt, kto zdradza takie sekrety swojej działalności, zwłaszcza osobie, która z wyjawiania takowych poniekąd żyje, nie chciałby nie mieć pewności, że ich tajemnic pozna kto inny. A taką pewność ma się przecież stuprocentową, jak się taką osobę po prostu zabije.
- Jak mówiłam: Może...cie liczyć na dyskrecję. - Pokusiła się o liczbę mnogą, mając na myśli tak Tobiego w jego własnej osobie, jak i pasażera na gapę w jego ciele.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sob Gru 17, 2016 10:10 pm

- Też masz oryginalną pamiątkę - wskazał na jej mieczyk. Nie bawił się w przekomarzanie, ale skoro już zeszli na ten temat nie omieszkał wspomnieć. Ale działania mieczyka wolał nie sprawdzać na swojej skórze, dopiero co mu nowa ręka się zregenerowała.
- Chcesz wracać do tego co zostało po Twojej dzielnicy, czy zostajesz tu? - zapytał.
Wyjaśnił jej sytuacje jak mógł, kim był Rosuke, czemu polowali, nie wypominając już ze z Minato rozwalili cały blok w którym mieszkała. Nie wypomniał jedynie o tym,ze i tu był Gaara i wiele innych osób, tylko w wersji alternatywnej. To było już jednak uzależnione od jej decyzji. Wbrew pozorom nie zabijał jeżeli nie musiał, z innymi zawsze można się dogadać jeżeli nie w sposób dyplomatyczny, to za pomocą innych metod.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Sob Gru 17, 2016 10:18 pm

- Ważniejsze są wspomnienia w nich zawarte. - Wtrąciła, na temat wartości wiekowych pamiątek.
Dziewczyna zastanowiła się chwilę nad tym, czy powinna wracać, czy nie. Tak naprawdę domyślała się, w jakim stanie była jej dzielnica. Wnioskowała, że to co widziała przelotem w głowie Tobiego to był swoisty zapis z kamery zwanej klonem, niż faktyczne wspomnienia oryginału, więc mogą być wadliwe, ale nie zamierzała wnikać.
- W twoich myślach widziałam, jak zniszczona jest moja dzielnica. - Odpowiedziała, ponownie zapinając płaszcz od dołu, aż pod samą górę. - Wiem też, że nie mam do czego tam wracać.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Nie Gru 18, 2016 11:45 am

- Mój klon został zniszczony tuż przed wybuchem, wiec nie mogę ocenić skali zniszczeń. Jednak "zabawka" mojego partnera była sporych rozmiarów, wątpię czy z całego bloku coś zostało. - Deidara uwielbiał wybuchy,dla niego były wręcz sztuką, choć on wcale nie podzielał jego zdania na ten temat. Już Sasori miał większe i normalniejsze podejście do tych spraw.
- A co z Twoim chłopakiem? Możliwe, że przeżył - dodał.
nie namierzy go poprzez pręt w tym wymiarze, zasięg był za daleki, ale wątpił w to by jego demon tak łatwo dał się zabić. Kurama także powinien mieć instynkt samozachowawczy, nawet jak była to połowa lisa
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Cheng Huan on Nie Gru 18, 2016 12:00 pm

- I tak musiałabym zacząć od nowa. Nie ma znaczenia czy tutaj, czy tam. - Wzruszyła lekko ramionami i cicho westchnęła pod nosem, zerkając kątem oka na Tobiego.
Ponownie lekko ją zdezorientował, kiedy spytał się, co z jej chłopakiem. Przez chwilę milczała, nie wiedząc jak ma zareagować. Postanowiła jednak być z zamaskowanym rozmówcą szczera, tak jak on jest szczery z nią. Przesunęła schowaną w rękawie dłonią po twarzy, próbując się jakby upewnić, czy będzie to dobre.
- Poradzi sobie beze mnie. - Odpowiedź była sucha, mechaniczna, co najgorsze: szczera.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 158
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Mochiko Uchiha on Nie Gru 18, 2016 1:39 pm

Obserwował ją z zainteresowanie. Przedtem gdy walczył z Rosuke odniósł wrażenie, że oddała by za niego życie. Teraz powiedziała coś czego w zasadzie się nie spodziewał. Miłość bywa dziwna... a może to nie była miłość tylko gra pozorów?
- Kobiety bywają przerażające... - wzdrygnął się Hollow. Choć rzadko to się zdarzało, musiał mu przyznać rację, a ponoć kobiety to słaba płeć. Nie ukrywał jednak, że ta reakcja nawet mu się spodobała i gdyby nie maska Cheng mogła by zobaczyć na jego twarzy nikły uśmiech. jej decyzja sprawiała również, że odpadła opcja wykorzystania jej jako kuriera, ale Tobi specjalnie nad tym nie ubolewał, to nie było coś bez czego nie mogli się obyć.
- W takim razie choć - zeskoczył ze swojego siedzenia i ponownie ją "wessał" do oczka, tym razem również samemu wchodząc do swojego wymiaru.

[z/t x2 --> urokliwy domek]
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 134
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Cmentarzysko Wraków

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach