Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:
  6. Inne:

Doki Portowe

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Doki Portowe

Pisanie by Admin on Nie Gru 11, 2016 7:48 pm




Kiedy port w El-Duur zaczął zamarzać,a okolica pustoszeć, dla zachowania handlu potrzebny był nowy port. Wybrano wiec przeciwległy zakątek wyspy, porzucając przestarzałą infrastrukturę, i zaczynając budowę portu od zera. W ciągu kilku tygodni pogłębiarki przystosowały dno do kursów statków, a na ladzie zaczęły powstawać doki,magazyny, biurowce i nowoczesne dźwigi pomagające w obsłudze statków towarowych. Dopiero z biegiem czasu na jego wschodniej części powstały doki typowo dla statków prywatnych. Obecnie sektor ten nazywany jest "Małym Portem"

Strefa ta jest monitorowana i pilnowana przez służby portowe, choć jak na ironię losu mało kto zagląda na tereny magazynowe, które sąsiadują z dokami. Ochrona jest zrozumiała,bowiem wiele statków przewozi dość cenne towary, jak choćby surowce czy też półprodukty. Monitoring został wzmocniony zwłaszcza po tajemniczym zatonięciu jednego z kontenerowców. Na szczęście doki to tylko jeden z fragmentów portu i przeszkody w nielegalnych interesach można obejść w inny sposób.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 229
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Wto Gru 27, 2016 1:52 pm

Karel, z racji małych rozmiarów i zbytniej ilości wolnego czasu, oraz najpewniej narzekania że się nudzi i zaraz uśnie, został wysłany przez radę zakonu na przeszpiegi do jednego z portów miasta. Był do tego idealną osobą. Był niski, cichy i stosunkowo słabo zauważalny, mimo wszechobecnej w jego wyglądzie bieli. Przede wszystkim jednak był bardzo szybki, nawet jak na smoka, więc w razie problemów błyskawicznie zdołałby uciec.
Zakradał się właśnie w stronę docelowego statku. Miał wybadać, co przewozi i jak mocno może to zagrozić Keirowi. Z tego, co się już dowiedział, najpewniej był tu ukryty jakiś artefakt, którego nawet właściciel do końca nie poznał. Równie dobrze jednak mógł to być fałszywy alarm i pułapka zastawiona przez wrogą frakcję. Wracamy jednak do tego, co powyżej: Karel miałby najwięcej szans, by uciec na czas i złożyć odpowiedni raport radzie.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Wto Gru 27, 2016 3:29 pm

Nathaniel dostał jasne wytyczne od swojego przełożonego: przejąć i zabezpieczyć ten statek. O ile się orientował chodziło po prostu o ładunek który Lulu zamierzał wykorzystać w kolejnej akcji. Ze sobą wziął swoja podwładną, albo raczej sama się uparła by robić za jego wsparcie, kazał wiec jej poczekać, aż zrobi swoje. Nie zamierzał się patyczkować z aktualną załogą. Już przy kładce poczęstował strażników ostrzem swojej katany. Po wejściu na pokład ogarnął wzrokiem kontenery. Statek był spory dlatego też pokierował się bezpośrednio na mostek. Jak lubił zabijać, tak wolał mieć to z głowy, przejecie centrum dowodzenia powinno pójść szybko i sprawnie, a reszta zajmą się pozostali. Na szczęście nie musiał wydawać nikomu rozkazów, blondynka wiedziała co ma robić.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Wto Gru 27, 2016 7:37 pm

Charles niemal natychmiast wyłapał blondynkę kątem bacznego oka. Zmarszczył czoło, bo nie raz i nie dwa widział ją na różnych raportach, mniej więcej w miejscu, gdzie znajduje się jego bliźniak. Szybko domyślił się, że i on tutaj będzie, na co poczuł dreszcz ekscytacji. Długo się z nim nie widział.
- Tucty let, bratře. - Usta Karela wygięły się w lekkim uśmiechu.
Przez chwilę obserwował z ukrycia dziewczynę. Chciał ją jakoś wykorzystać, choć musiał ułożyć plan, co do tego, jak to zrobić. Po krótkiej chwili namysłu, postanowił zrobić małą akcję, która doskonale wpasowywała się w kredo asasynów. "Ukrywaj się na widoku", czyż nie tak głosił jeden z jego punktów? W drodze do blondynki wcisnął alarm. Chciał zminimalizować liczbę ofiar, które ewentualnie mogłyby się zjawić. W czasie, gdy na statku rozpętała się panika, Karel jakby nigdy nic znalazł się przy kobiecie, wciągając ją w jeden ze ślepych zaułków, podkładając ukryte ostrze pod jej krtań.
- Zdravím. - Powitał dziewczynę z uśmiechem. - Co vy hledají tady?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Wto Gru 27, 2016 9:27 pm

Tymczasem ostrze katany miało już skrócić kolejną osobę o głowę kiedy to usłyszał alarm na statku. O ile dobrze pamiętał to wydał jasny rozkaz szybkiej i CICHEJ akcji, a nie imprezy na cały statek. Jego ofiara zdołała uciec, ale przestał się nią przejmować kiedy w ostrzu mignęło mu coś białego i szybkiego. Znał tylko jedną osobę z zamiłowaniem do tego koloru. Niemal natychmiast zmienił kurs, z buta otworzył jeden z kontenerów gdzie jego oczom ukazały się akcesoria do wypieków, w tym parę pojemników z bitą śmietaną. Wziął jeden, i udał się na powitanie z bratem, po drodze łapiąc, zabijając i odbierając kapitanowi kluczyki. Następnie zaszedł białego smoka od tyłu. Wypuścił jedną "Wstążkę" swojej mocy i delikatnie poklepał go po ramieniu
- Dobrý den, bratře - odparł z przeuroczym uśmiechem na twarzy, a potem psiknął mu śmietaną po twarzy.
- Dej mi to - dodał i szarpnął brata za nogę drugą wstążką którą owinął mi wokół nogi. Blondynka już zdołała wykorzystać resztę sytuacji i uwolnić się z uścisku smoka waląc go prosto w klejnoty.
- Róbcie swoje ja się nim zajmę - odparł podrzucając jej klucze. Kobieta bez chwili wahania zniknęła gdzieś za kontenerami. Miał tylko nadzieję, że nie będą musieli tu walczyć,bo chciał opuścić okręt najszybciej jak to możliwe.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Wto Gru 27, 2016 10:49 pm

Karel nie mógł się powstrzymać. Jak tylko dostał bitą śmietaną po twarzy, po prostu ją zlizał, na ile pozwalała mu długość języka. Właściwie, to nawet i o to się nie martwił, wszak ów narząd mógł wydłużyć na tyle, ile sięga w smoczej formie. Nawet zamruczał cicho w aprobacie, bo tak słodkiego powitania się nie spodziewał.
- Dobrý den. - Powitał się z nim, kiedy oczyścił twarz z nadmiaru słodkości.
To jednak starczyło, by umożliwić Zdenkowi na owinięcie pnącza wokół nogi Karela. Kiedy ją szarpnął, hrabia cicho syknął pod nosem. Miał nawet odciąć, a przynajmniej tego spróbować, dowolnym, posiadanym przy sobie ostrzem. Kopniak zakładniczki, już byłej, jednak kazał mu zgiąć się w harmonijkę i jęknąć. Nie ważne jakiej jest rasy, ani jakiego jest zawodu, każdego mężczyznę boli tam tak samo. Smok, który był mistrzem asasynów, nie stanowił wyjątku od tej reguły.
- Můžete vidět, že jste ji trénoval. - Wygłosił komentarz, chwilę jeszcze będąc skulonym. - Mám rád kořenité. - Wyprostował się, będąc pewnym że pulsowanie po całym ciele w miarę przeszło. - Co tady děláš? - Zmierzył brata podejrzliwym spojrzeniem, zakładając ręce na piersi.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Sro Gru 28, 2016 1:47 pm

Mistrz assasinów pokonany przez człowieka... to był piękny acz dość bolesny widok. Prawda była również taka,ze bez jego pomocy nie miała najmniejszych szans na ucieczkę. Ale to już temat na inne rozważania
- Vzpamatuj se, jen při pohledu bolí *- skomentował zakładając ręce na piersi. Komentarz o jego gustach przemilczał. Odkąd oboje zaczęli pracować w pałacu to Karela widzi tylko z tym drugim białym. Musiał przyznać,ze dobrali sie idealnie.
- Vyklizení prostor péče posádky. A co Vy?**- dla odmiany postanowił wyjawić mu cel, przynajmniej ogólnie bez zabawy w szczegóły. Czasem ponoć dyplomacja jest opłacalna, chociaż on wolał swoją wersję.


______
*Pozbieraj się, od samego patrzenia mnie boli.
** Eksmisję załogi,przejmuję teren. A ty?
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Czw Gru 29, 2016 7:43 pm

- Mě? Já tě zastavit, s radostí.* - Na ustach Karela pojawił się szeroki uśmiech.
Ów uśmiech jednak szybko znikł z twarzy hrabiego. Zastąpił go niemal niewzruszony wyraz twarzy, a w jego spojrzeniu już grała nuta szaleństwa i sadyzmu. Szybko odciął pnącze, wciąż było owinięte wokół jego kostki, by sprintem ruszyć w stronę brata. gdy już był przy Nathanielu, szybko wykręcił mu rękę do tyłu, a potem docisnął do najbliższej ściany. Nim na dobre zaczną walczyć, chciał zebrać jeszcze parę informacji.
- Pracujete pro tento spratek?** - Spytał, mając na myśli Leloucha.
__________________________
* Ja? Zatrzymam cię, z radością.
** Pracujesz dla tego bachora?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Czw Gru 29, 2016 9:04 pm

Z kolei on nie podzielał takiego entuzjazmu. Chciał przejąć okręt i zabrać co trzeba w najszybszym możliwym czasie. Źle się czuł na statku, nawet tak wielkim jak ten, który w zasadzie ledwo co się kołysał. Nie nadawał się do takiej roboty.
- Bych* - prychnął.
Dał sie przycisnąć do ściany z jednego powodu: nie musiał go tak ganiać po całym statku, a i tak był silniejszy fizycznie od brata, uwolnienie z jego uścisku to żaden problem
- Nenechte zaměňovat vám barvy fraku bratra? ** - odparł.
Dobrze wiedział w co pogrywa jego bliźniak,ale nie mógł się powstrzymać od komentarza co do koloru ich pięknie kontrastujących ubrań. Nie zamierzał mu się spowiadać. Najzwyczajniej w świecie ponownie psiknął mu śmietana po twarzy,tym razem celując bardziej w oczy, a potem wykorzystał moment zaskoczenia by zgrabnie zamienić się miejscami.
- Tak co tady děláš? ***


______
* Chciałbyś
** Nie pomyliły Ci sie kolory fraka, braciszku?
*** A wiec co tu robisz?
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Nie Sty 01, 2017 5:05 pm

- Bílý můj obličej.* - Prychnął, na pytanie o kolor stroju.
Kiedy po raz kolejny oberwał śmietaną po twarzy, niemal natychmiast po prostu wydłużył język do prawdziwej, smoczej długości, szybko zlizał słodką puszystość, a potem język wrócił do normy. Normy, dla ludzkiej postaci rzecz jasna. Jego brat jednak był na tyle szybki, że niemal w sekundzie po tym zamienili się miejscami. Nie mógł odpowiedzieć na pytanie. Odpowiedź była nie dość, że oczywista, to jeszcze wolał, by pozostała tajemnicą. Postanowił go jednak trochę podrażnić. Wiedział o jego niewielkiej, ale trochę niepożądanej na obecną chwilę słabości. Domyślał się, że najpewniej wolałby gadać na suchym, pewnym lądzie, niż lekko kołysającym się statku.
- Dále byste se dostat mořskou nemoc?** - Spytał, zerkając na niego kątem oka.
_____
* W bieli mi do twarzy.
** Dalej masz chorobę morską?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Pon Sty 02, 2017 7:16 pm

- Jen trochu snadné se dostat špinavý, nemyslíte?* - odparł z wymownym uśmieszkiem na twarzy. Za to do twarzy najbardziej mu było w czerwonych plamach krwi, które pięknie się wpasowywały do białego koloru. I bardzo chętnie mu zrobi kilka tego typu ozdóbek. Wypościł już nawet jedną wstęgę z pleców i powoli kierował ja w stronę brata, kiedy ten napomniał o jego słabości. Jak na zawołanie poczuł niemiły skurcz żołądka. Starał się o tym zapomnieć, a ta cholera mu jeszcze o tym przypominała!
- Ale ne, na to zapomeň** - syknął mocniej zaciskając uścisk, a tym samym głębiej w ciało brata wbijając swoje palce. Jednak karel (nie)stety był assasinem,wiec wątpił czy taki ruch da mu wiele, żaden z nich nie odmówi przecież dobrej zabawy i tanga we dwoje.

_____
* Tylko trochę łatwo sie brudzi, nie sądzisz?
** O nie zapomnij o tym
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Wto Sty 03, 2017 9:10 pm

- Alespoň nedostane poprášené pračka.* - Skomentował; gdyby mógł wzruszyłby i ramionami.
Kiedy Nathaniel wbił mocniej palce w jego ciało, nawet nie drgnął. Jako smok i asasyn był po prostu wytrenowany i miał wyższy próg bólu od normalnego człowieka, a nawet smoka. Krępowanie jednak było upierdliwe, a zważywszy że jego bliźniak był od niego silniejszy, było tym trudniej się uwolnić.
- Pamatujete si, jakou sílu mám?** - Spytał, a na jego twarzy o dziwo nie gości uśmiech.
Tak, smok miał idealną moc, by wykorzystać ją w obecnej sytuacji. Jeśli dobrze się skupi, a brat go nie rozproszy, czego w sumie się spodziewał mimo wszystko, mógłby wprawić cały statek w mocniejsze kołysanie się. To z kolei nasili ledwie odczuwalną przez Zdenka chorobę morską. Da to asasynowi szansę na ogłuszenie go celnym ciosem w tył głowy, a potem zabranie go jak najdalej ze statku, by tam zadać parę pytań. Domyślał się, że tutaj się niczego nie dowie.
____________________________
* Przynajmniej pralka się nie kurzy.
** Pamiętasz, jaką mam moc?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Sob Sty 07, 2017 6:10 pm

Na retoryczne pytanie co do posiadanej przez białego smoka mocy zaklął cicho pod nosem. Nie zdążył go nawet zdzierżyć po łbie jak statek zaczął wydawać z siebie pomruki i się kołysać. Dla zwyczajnej osoby to nic takiego,ale jego podświadomość od razy wyłapała "zagrożenie" i niemal natychmiast zebrało go na wymioty. Odskoczył od brata jak oparzony jedną ręka zakrywając sobie usta by nie pościć pawia. Kołysanie było jednak na tyle upierdliwe,że zamiast stanąć pewnie na nogi zakołysał się razem ze statkiem i uderzył plecami o jeden z kontenerów, mało się przy tym nie przewracając. W próbie kontrataku wypościł dwie wstęgi próbując przerobić swojego przeciwnika na sito. Wątpił w skuteczność, a nawet celność ataku, za bardzo walczył z tym by nie zobaczyć ponownie swojego ostatniego posiłku. Po powrocie zabije Lulu za te misję, jak wcześniej nie trzepnie Karela za dodatkowe wrażenia..... jak tylko zejdzie z tego przeklętego statku.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Sty 07, 2017 7:00 pm

W istocie, Zdenku, tak też się stało. Twój styl walki, połączony z coraz mocniej odczuwanym dyskomfortem w postaci choroby morskiej, skutecznie zmniejsza twoją skuteczność. Twoje ataki, co prawda kierowały się w stronę Karela, ale najpewniej trafią albo obok niego, albo twój brat zdąży wykonać unik, będąc co najwyżej lekko zadraśniętym. Nie jesteś jednak na przegranej pozycji, wciąż masz szansę na wygraną. Wciąż jest nadzieja na to, że wypełnisz misję i zdążysz się ulotnić bez większych szkód i obrażeń. Mało tego! Swoiście nawet jesteś chwilowym zwycięzcą, bo kontener o który trzasnąłeś plecami otworzył się. Otworzył się tak, że pewien zwój upadł pod twoje nogi. Powinieneś się ucieszyć, bo zwój ten należał do potężnych. Znajdziesz w nim dowolne zaklęcie na poziomie V.

Karelu, brat cię zaatakował, jak tylko się gwałtownie oderwał i cię uwolnił. Pierwsze co poczujesz, to zapewne lekkie wyrwanie ręki ze ścięgien. Dasz jednak radę nastawić to sobie samemu. Masz sekundy, by uniknąć ataku, który wyprowadził Zdenek. Jesteś szybszy, masz więc tym większe szanse na ominięcie wystrzelonych w twoim kierunku macek. Nie masz więc ryzyka na obrażenie, ale jest odrobina szans, że i tak została rzucona ci spora kłoda pod nogi. Nawet jeśli zauważysz leżący pod nogami smoka zwój, najpewniej nie zdążysz go złapać przed bratem.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 178
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Sob Sty 07, 2017 7:05 pm

Kiedy tylko Zdenek się gwałtownie od niego odsunął, Karel niemal natychmiast poczuł, jakby jego ręka została wyrwana z barku. Nie była całkowicie oderwana, ale i tak konieczne było zmarnowanie paru sekund na to, by sobie nastawić ją do normalnej pozycji. Całe szczęście, że jest smokiem i nie odczuwa tak bólu. A może po prostu udaje, że go nie czuje? Tak czy inaczej, podczas trwającej parę sekund operacji nawet się nie skrzywił. W tym czasie za to obserwował wystrzelone w jego kierunku macki. Był szybki, więc ich uniknął z niemal chirurgiczną precyzją. Jego oczy szerzej się otworzyły, gdy zobaczył charakterystyczny zwój, pod nogami swojego bliźniaka. Co prawda najpewniej miał marne szanse, by go chwycić przed nim, a potem jeszcze mniejsze, by go odebrać, ale sprintem pognał w jego stronę by przejąć ten kawałek papieru.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Sob Sty 07, 2017 7:42 pm

Gdy coś uderzyło go o stopę odruchowo spojrzał na dół i aż otwarł szerzej oczy ze zdumienia. Co oni tu przewozili na tym statku? Zreszta nie miał czasu o tym myśleć, pierwsze co musi zrobić to wydostać się z tej pływającej puszki złomu na stabilny grunt. W normalnych okolicznościach wykorzystałby okazje by przyskrzynić brata w zwarciu, bo walka z nim na dystans  była utrudniona, teraz jednak bez chwili wahania przykucnął osłaniając się szczelnie błoniastym skrzydłem tak by Karel nie dosięgnął zwoju. W tym samym momencie chwycił znalezisko w dłoń odsłaniając usta. Nie minęła sekunda jak najzwyczajniej w świecie pościł pawia na jakiś metr przed siebie. Co ani wizualnie, ani z nutą zapachową do przyjemności nie, zwłaszcza ze jako smok jadł dość sporo... no na pewno mniej niż jego braciszek. Nie była to zaplanowana akcja, chociaż na wojnie ponoć wszystkie chwyty dozwolone.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Nie Sty 08, 2017 10:53 am

Kiedy tylko Karel znalazł się blisko brata, poczuł jakże piękną woń, którą zaczęła emitować niespodzianka, którą pozostawił Zdenek i zobaczył ją w całej okazałości. Szczęście takie, że wyhamował tuż przed nią. Machinalnie skrzywił się, zatykając sobie usta i nos dłonią, by nie wdychać nieprzyjemnej woni. Nie wspominając, że raczej nie chciałby w to wejść. Białego stroju szkoda, a ponad to nie chciał śmierdzieć. Aż i jemu zaczęło się zbierać, na zwrócenie ostatnio zjedzonego posiłku, dlatego mimowolnie złapał się drugą ręką za brzuch.
- Bože ... Co jsi jedl k obědu?!* - Nie mógł się powstrzymać od zadania tego pytania.
________________________
*Boże. Co Ty jadłeś na obiad?!
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Pią Sty 13, 2017 8:26 pm

Reakcja brata, chociaż niezbyt przyjemna, była dla niego małą szansą na wydostanie sie z tej pływającej metalowej pułapki. Gdzieś miedzy pierwszą falą obiadu,a  drugą szepnął cicho krótką sekwencje zaklęcia oznaczając w ten sposób zwój do teleportacji, albo raczej do podmiany. Potem poczyta,niemniej znalezisko było zbyt cenne by oddać je w łapy brata.
- To, co vidíte* - odparł z wymownym uśmiechem, gdy tylko żołądek na chwile mu się uspokoił. Nie zamierzał czekać ani na kolejny skurcz żołądka,ani na reakcję białego.
- Nemáš hlad?** - Dodał z przekąsem i rozłożył skrzydła
W ułamku sekundy wzbił się w powietrze, zrobił obrót i przebił przez metalowy sufit. Kolejne machniecie wystarczyło by wzbić się na kilka metrów nad kołyszący się statek, gdzie zawisł w powietrzu jeszcze przez chwilę walcząc z nudnościami. Tu powinno być odrobinę lepiej, chociaż widok kołyszącego sie statku pod nim wcale nie poprawiał mu humoru.



________
* To co widzisz
** Nie jesteś głodny?
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Pią Sty 13, 2017 11:21 pm

- Raději bych oslepl...* - Pokrzywił się bratu na jego odpowiedź.
Spojrzał, jak Zdenek wznosi się w powietrze. Pomijając fakt, że z pewnością ten widok był lepszy od tego, co ma tuż pod nogami, to nie podaruje mu ucieczki. Pomijając, że zauważył że zabiera dość cenne znalezisko. Co prawda małe szanse, że właśnie po to tutaj przyleciał, ale co potężne ustrojstwo, to potężne ustrojstwo. Warto zebrać, co najwyżej nie informować pozostałych, jak się zabawka spodoba, ale lepiej mieć na własność, niż u wroga.
- Nebudete mít daleký.** - Syknął, również rozkładając skrzydła.
Był trochę szybszy od niego, więc w parę sekund go dogonił. Ogonem otoczył jego skrzydła, by względnie całkowicie odebrać mu możliwość poruszania się, a potem odleciał w stronę oddalonego kawałka wybrzeża. To miejsce wybrał nieprzypadkowo. Nawet spore zniszczenia nie będą zbyt szkodliwe dla Keiru.
__________________
*Wolałbym oślepnąć.
**Nie uciekniesz daleko.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Sob Sty 14, 2017 4:12 pm

Nie myślał o uciekaniu, chciał się tylko wydostać ze statku i ulżyć sobie w cierpieniu. A już na pewno nie przegapi spotkania z bratem! Zabawa zapewne dopiero sie zaczyna. Gdy złapał go za skrzydła w zasadzie dał się odciągnąć na bok, zmiana okolicy faktycznie im się przyda, zwłaszcza, gdy na dole kręcili się jego współpracownicy. Nie żeby ich dążył sympatią, jednak teraz gdy jest zajęty blondyna powinna wykonać swoją robotę. Wykorzystał tez chwilę przerwy na wysłanie zwoju w bezpieczne miejsce. Druga cześć inwokacji zgrabnie zamieniła oba przedmioty miejscami. W zasadzie to był zwyczajny zwój. Również go nie szukał, zapewne ktoś po prostu chciał ukryć cenny nabytek lub ukradkiem przemycić, on miał zabezpieczyć i przejąć statek, a następnie odebrać kontenery z konkretną zawartością. I wcale nie były to artykuły spożywcze, czy magiczne. Gdy już podmiana nastąpiła najzwyczajniej w świecie... ucapił brata w biały ogon wbijając w jego ciało na wpół zmienione zęby. Odgryźć nie odgryzie, ale powinno go to skutecznie zaboleć.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Sob Sty 14, 2017 5:50 pm

Kiedy Zdenek go ugryzł w ogon, Karel cicho syknął pod nosem. Co prawda i tak mniej bolało, niż w najwrażliwszy męski punkt ciała, ale odruch zadziałał. Odruch, a przy okazji chęć poturbowania brata. Po prostu cisnął nim w stronę skalistego wybrzeża. Na pewno nie zabije, ale pewnie zagwarantuje obite ciało pełne siniaków. Nie chciał go w sumie zabić. Nawet jak wkurzał i na nerwy działał, dalej był kochanym i uroczym bliźniakiem. Czasami nawet za nim tęsknił!
- Klimatická změna je vždy v pohodě.* - Mruknął beznamiętnie, unosząc się nad ziemią.
Nie atakował po raz kolejny, ani nie dobijał przeciwnika. Brata mu było szkoda. Poza tym, czy nie lepiej na spokojnie i w pokoju porozmawiać, zamiast naparzać się po ryjach? Co prawda na to się nie zapowiadało, ale marzenia i chęci dobra rzecz. Czekał, obserwując stan brata. Sam nie do końca jeszcze wiedział, jak powinien to rozegrać.
__________________________
*Zmiana klimatu zawsze spoko.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Sob Sty 14, 2017 11:53 pm

Gdy brat nim rzucił rozłożył skrzydła by odrobinę zmniejszyć szybkość. Szybko jednak zorientował się, że odległość była zbyt mała i nie wyhamuje, ani też nie uniknie zderzenia. Zdołał jednak nie tylko osłonić się skrzydłami,ale wykorzystał też swoja moc tworząc tarczę która złagodziła upadek. gdy tylko rąbnął w ziemie w powietrze wzbiły się tumany kurzu, jeszcze zanim opadły ponownie wzbił się w górę. Chociaż nie zawisł w powietrzu to zaczął zataczać wokół bliźniaka kółko. Powoli czuł sie lepiej mimo niekontrolowanego przed chwilą lotu
- Co chcete? - zapytał. Sam też nie wiedział jak to rozegrać, walka z pewnością nie skończy się na jednym małym kraterze.


__________
*czego chcesz?
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Nie Sty 15, 2017 12:20 pm

Obserwował, jak radzi sobie z rzutem. Już liczył na zaliczenie gola, w postaci posiniaczonego i zapewne ładnie powykrzywianego Zdenka o skały. Ten jakoś jednak sobie poradził z tym na tyle, że wyszedł całkiem w niezłym stanie, jak na teoretycznie możliwe obrażenia. Miało to swoje plusy, z drugiej strony.
- Informace. Co jste hledali na loď?* - Odpowiedział pytaniem na pytanie.
Stale miał brata na oku, lekko obracając się wokół własnej osi i go obserwując. Chciał po prostu szybciej być poinformowany o ewentualnej próbie ataku. Miał niezły refleks, ale przecież nawet prekognitę idzie czasem zaskoczyć. Poza tym, dawno go nie widział, a jak się rozejdą to pewnie kolejne trochę czasu minie, nim się spotkają. A przynajmniej, nim się spotkają na herbacie, a nie na polu walki.
_________________________________
*Informacji. Czego szukałeś na statku?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Zdenek Eger on Nie Sty 15, 2017 6:31 pm

Na pytanie brata uśmiechnął sie tylko pod nosem. Bez ostrzenia zrobił zwrot w powietrzu i ruszył na brata, ale zamiast go otwarcie zaatakować po prostu zamachnął się na niego ogonem gdy był wystarczająco blisko. Może i stali po przeciwnych stronach barykady,nawet w kolorze swoich łusek, ale prawdę mówiąc nie miał ochoty na zmianę okolicy i map. Brat bratem nawet jak mieli różne podejścia do tej samej sprawy.
- Nepouštěj čeho? Vy bavit v špiona?*- odparł. Po prostu się z nim droczył. Znał go, nie bał się go no i obydwaj mieli prawie te same umiejętności. No może odrobinę on teraz miał przewagę,jak znowu nie wyląduje na jakimś statku których tu pełno. Niemniej może sam tez czegoś się dowie, niekoniecznie zaraz wszystko i niekoniecznie musi to przekazać dzieciakowi.
-Části snížil o víc nepotřebuje vědět. ** - odpowiedział w końcu chociaż niechętnie.

______
* Nie odpuścisz co? Zabawa w szpiega?
** Części do mecha wiecej nie musisz wiedzieć.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Karel Eger on Pon Sty 16, 2017 12:54 pm

Widząc zmianę nastroju tego spotkania, Karel się lekko rozluźnił. Rzecz jasna dalej był czujny, gotowy do samoobrony, jak będzie taka konieczność. Nawet swoista nuta szaleństwa, którą widać w jego spojrzeniu podczas walki, znikła z jego wzroku, a zastąpił ją spokój i niewielka nuta radości. Rozejrzał się bacznie po terenie, a potem wybrał jedną ze skałek, by na niej usiąść. Szybko to też zrobił. Założył nogę na nogę, przechylając głowę i analizując Zdenka spojrzeniem. Analizował, po co i jakie części do mecha, mają być zabrane ze statku w sposób cichy i z całą pewnością nie do końca legalny. Kalkulował też szansę na to, że Nathaniel mógł kłamać, a przynajmniej nie wyjawić całej prawdy, a na statku jest jeszcze coś, o czym nie powiedział, a co jest ważniejsze od wspomnianych części.
- Co vynesením za zády?* - Z lekkim, uroczym uśmiechem na ustach i pytająco uniesioną brwią wpatrywał się w brata, a jego głos znów przybrał leniwy i olewczy ton.
_____________________
*Co knujecie za plecami?
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Doki Portowe

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Doki

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach