Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:

Warsztat i hangar

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Warsztat i hangar

Pisanie by Admin on Nie Gru 11, 2016 6:11 pm




To tak naprawdę dwa pomieszczenia sąsiadujące ze sobą. Labolatorium posiada osobne wejście, z podglądem na hangar. Wyposażone jest w najdroższy sprzęt który ciężko znaleźć w innych laboratoriach. Nastawione jest głównie na badanie interfejsu mózgu, DNA czy innych przydatnych rzeczy do interakcji człowiek - maszyna. Szukanie tutaj śmiertelnych wirusów raczej mija się z celem.
Z kolei hangar dla mechów jest integralną częścią labolatorium, a zarazem osobne pomieszczenie. Posiada dwa osobne wyjścia w których mogą mieścić się maszyny. Jedno wejście znajduje się od strony zewnętrznej platformy używanej jako lądowisko, drugie znajduje się wewnątrz budynku. Hangar jest także integralną częścią kapituło i choć jest to osobny budynek, łączy się on z innymi sąsiednimi. Nie posiada również wewnętrznego ogrodzenia, granice betonowego placu wydziela ozdobna roślinność

Wnętrze hangaru podzielone jest na dwie części. W pierwszej ogólnodostępnej części znajduje się miejsce do przechowywania jak i serwisowania różnych typów robotów. Można tu spotkać pilotów, jak i obsługę serwisu która raz po raz dostarcza i odbiera różne części zamienne, z magazynu obok. Można tu także znaleźć specjalistyczne platformy ułatwiające dostęp do wyższych części maszyn, czy gniazda zasilające same maszyny.
W drugiej oddzielonej części hangaru trzymane są mechy wyższej klasy. Dostęp tutaj jest ograniczony do wąskiej obsługi, wojskowych naukowców jak i pilotów samych maszyn. To tutaj są realizowane zaakceptowane na papierze projekty i nierzadko jeszcze dopracowywane lub testowane na pobliskim poligonie. Nic zatem dziwnego, że aby się tu dostać potrzebne są nie tylko przepustki, skan siatkówki oka,ale też identyfikacja głosowa, czy identyfikacja mocy.

Poruszając się po hangarze niestety trzeba się liczyć z wystającymi kabelkami, czy bliżej niezidentyfikowanymi częściami różnych broni, które czasem mogą być niebezpieczne. Wzmocnione zostały także ściany hangaru, który zresztą został umieszczony tak,by podczas bezpośredniego ataku trudno było się tu dostać.
Stałym pracownikiem i dozorcą jest tutaj Lloyd Asplund.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 235
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Sro Maj 23, 2018 2:35 pm

Lloyd zjawił się w hangarze niemal w ekspresowym tempie, na chwilę porzucając swoją zabaweczkę. Po drodze w innej części kompleksu dostrzegł robota nowego przybysza, ale on nie zajmował się maszynami innej klasy. Ekipa serwisowa czasem z nim współpracowała,ale każdy miał swoją piaskownicę. Choć poniekąd był ciekawy jak się sprawuje ten duet.
Lacelot stał w otwartym hangarze, więc na prośbę Suzaku odpalił program diagnostyczny. Gdy pasek stanu powoli się ładował podszedł do [You must be registered and logged in to see this link.] i uruchomił tryb testowy. Jako, że mech nadal nie posiadał oficjalnego pilota, nie posiadał pełnego wyposażenia bojowego. W zasadzie to posiadał puste gniazda, a wgrane zabezpieczenia uniemożliwiały opuszczenie hangarów. Sam mech posiadał niecałe 5,5 metra wysokości i swoje ważył. Dobre 7 ton, ale żadna z maszyn nie była lekka.
Zerknął tylko mimochodem na Lulu, który już tu się kręcił i obudził robota ze swoistego snu. Gdy wszystkie kontrolki się pozapalały spojrzał jeszcze na przenośny pulpit. Otworzył przymknięte drzwi hangaru na maksymalną szerokość. Dwa pozostałe hangary były puste i otwarte. Dodatkowy hangar z boku z kolei był zamknięty, a wózek z częściami sugerował trwające prace nad kolejną maszyną.
– Ruszysz się czy będziesz stał jak widły w gnoju? – zerknął na Lulu. – Nie potrzebujesz klucza mech jest w trybie testowym – dodał w woli wyjaśnienia.
Postanowił go wpuścić najpierw i na razie nic nie wpominać o kolejnym gościu.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Sro Maj 23, 2018 5:42 pm

Lelouch wskoczył do kokpitu mecha, którego wskazał mu Asplund. Zerknął na niego jak na idiotę, gdy powiedział mu że mech jest tylko w trybie testowym i nie ma większości opcji uruchomionych, a przynajmniej aktywujących się po uruchomieniu z kabiny pilota. Doskonale o tym wiedział, nie musiał o tym informować. Chłopak przez chwilę robił to, co usłyszał w komunikatorze od Lloyda. Miał tylko nadzieję, że naukowiec nie robi sobie z niego celowo żartów, tylko po to by uniemożliwić mu korzystanie z mecha. Nie mniej, jeśliby trafiło się, że to nie dla niego, po prostu znajdzie innego, albo wykorzysta swojego zwyczajowego, z którego jako Zero dowodził swoimi ludźmi na polu bitwy.

W tym czasie Suzaku wysłuchał powitania mężczyzny, oceniając go najpopularniejszą miarą naoczną. Wyglądał na starszego. Oczywiście nie był stary, lecz ewidentnie dzieliło go od Suzaku parę lat na (nie)korzyść Sousuke. Ponadto był sierżantem, co było co najmniej parę stopni niżej, od majora, którym to stopniem szczycił się Kururugi. Ten jednak nie lubił go nadużywać, wolał mieć normalne życie i zdobywać znajomości szacunkiem i kulturą, a nie pozycją.
- Arbalest to maszyna... dość wiekowa, prawda? - Zagadnął, zerkając kątem oka na Tristana, do którego właśnie próbował dobrać się Lelouch. - Jeśli byś chciał, mógłbyś się przesiąść na lepszy, sprawniejszy model. Twoje osiągi na poprzednio pilotowanych urządzeniach są ponad normę. - Przeniósł spojrzenie na Sagarę, zerkając na jego twarz. - Wiem jednak, jak pilot potrafi przywiązać się do swojej maszynerii. Sam nie oddałbym Lancelota na rzecz czegoś lepszego, więc zrozumiem każdą decyzję.
Co prawda nieco wyprzedzał w przyszłość tym pytaniem, ale raczej nie spodziewał się że Lulu poradzi sobie z obsługą mecha na tyle, że zostanie mu on chociaż czasowo przyznany. Mimo, iż Brytyjczyk był geniuszem, pilotem był co najmniej miernym i nierzadko się wyręczał nim lub C.C..
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Czw Maj 24, 2018 12:46 am

-tak jest ser! odpowiedział szybko dalej stojąc na baczność,
-acz kol wiek mój Arbalest jest nietypowy i nie jest zwykłą maszyną czy chciał bym przesiąść się na nowszy model nie zamienię go nigdy na żadną inną maszynę. Odpowiedział chłodno ale nie było poznać po nim, że się denerwuje czy coś w tym stylu, był opanowany jak zawsze... po dłuższej chwili milczenia komputery w Arbaleście włączyły się a z kokpitu odezwał się głos skierowany do Suzaku
-słyszałem o tobie Suzaku jesteś dobrym pilotem ale masz kilka luk w walce, myslisz, ze tak łatwo przekonasz sierżanta Sagarę? zapewniam Cię że on nie jest z tych, którzy tak łatwo zmieniają swoje zdanie to specjalista z dziedziny Asów i naprawdę trzeba się namęczyć by go w tej dziedzinie zagiąć, więc daruj sobie te próby bo i tak spełzną na niczymz dzwiięku można było wywnioskować, że mechowi  nie za bardzo przypadł nowy gość do gustu.

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Pią Maj 25, 2018 12:24 am

Nie robił sobie żartów z Lulu, choć gdyby mechy były jego prywatną kolekcją chętnie poszczułby nimi swojego rozmówcę. Poza tym sam był ciekawy jak wypadnie wynik. Zostawił asystentkę w hangarze a sam czmychnął do labolatorium gdzie miał lepszy wgląd w dane i podgląd na żywo na sam obiekt testowy. Wszystko odbywało się oficjalnie i formalnie, wliczając w to także wszelkie dane jakie właśnie zbierał.
Gdy pasek ładowania wskazał 25% specjalnie nie ragował, przy 50% zaczał mu sie przygladać z ciekawoscią, przy 60% zacżał czuc niepokój, przy 75% czuł juz lekką panikę.
– Stój już! - krzyknął do maszyny,ale ta dalej pokazywała kolejny wzrost.
Przy 80% zaczął obgryzać zębami paznokcie, a gdy licznik wskazał 96,3% złapał się za głowę. patrzył na te cyferkę w niedowierzaniu.
– Natasza na pewno niczego nie pomieszałaś?
– na pewno! – Mruknęła asystentka
– Przecież to jest jakiś koszmar!
– Nie rozumiem czemu sie tak gorączkujesz, znalazłeś w końcu pilota.
– Już bym wolał,by piekło zamarzło! Choć tu zajmij się danymi, muszę z nim pogadać.
Lloyd był wściekły,ale zanim zszedł do mecha zdołał sie jakoś uspokoić. Spojrzał jeszcze na Suzaku który stał i rozmawiał kawałek dalej,a potem na asystentkę i skrzyżował ręce na piersi czekając na dociekę ze strony księcia. Z wnętrza kokpitu on również widział na wskaźnikach różne parametry, w końcu test był jawny dla obu stron.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Pią Maj 25, 2018 1:23 am

Widząc wzrost wskaźnika, książę tylko uśmiechnął się pod nosem. Skomentował nawet przez komunikator to Lloydowi, nie mogąc się powstrzymać od nuty ironii. Asplund na pewno nie mógł przewidzieć takiego obrotu sprawy. Kiedy wysiadł spojrzał na Lloyda. Widział po nim doskonale, że chciałby o czymś porozmawiać, najlepiej na osobności. Gestem wskazał mu, by poszedł za nim, udając się do oddalonego pomieszczenia, w którym nie mogliby ich podsłuchać pozostali pracujący tu mechanicy i piloci.

- Szanuję twoją decyzję, sierżancie. - Suzaku odpowiedział i subtelnie się uśmiechnął. - Nie ma nic ważniejszego, od zgrania się ze swoją maszyną.
Kiedy sztuczna inteligencja zaprogramowana w mechu Sagary odezwała się, Suzaku przeniósł na niego swoje spojrzenie, uważnie wysłuchując jego słów. Nie pokazał tego po sobie w żaden sposób, jednak kłamstwem było, jakby nie uznał tego za wyzwanie do walki, najpewniej na śmierć i życie. Nie zamierzał jednak ani mordować, ani niszczyć mechów, ani samemu mieć uszkodzoną maszynę lub brak funkcji życiowych. Kiedy robot powiedział, co miał do powiedzenia, schował dłonie w kieszeniach spodni.
-Spokojnie, Arbalest. - Odezwał się do maszyny. - Nikt nikogo i niczego nie będzie uszkadzać, a twój towarzysz jest utalentowany, z czego doskonale zdaję sobie sprawę.
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Pią Maj 25, 2018 8:36 pm

-potwierdzam, sierżant Sagara jest utalentowanym pilotem i tworzymy zgrany zespół, a takie pytanie majorze nie zechciał by może pan rozruszać trochę swojego Lancelota?
Sagara drgnął lekko bo tez zżerała go ciekawość jak porusza się Lancelot ale nie śmiał proponować sparingu komuś kto jest wyższym rangą wojskową... natomiast Arbalest nie czół żadnych oporów by to proponować w końcu jego "intuicja" była dość rozbudowana więc wiedział na co może sobie pozwolić a na co nie...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Pią Maj 25, 2018 10:31 pm

Zanim Lloyd udał się w najdalszy kąt,gdzie i kamery miały problem z uchwyceniem ich rozmowy, odruchowo sięgnął po słuchawkę ale cofnął rękę w ostatniej chwili. Może Lulu sam powie o tym Suzaku, albo zrobi to on po rozmowie. Pare chwil nikogo nie zbawi. Ustawił się tak, aby nie można było wyłapać ruchu warg, wymownie dając znal Lulu gdzie była kamera.
– Gdybym wiedział ze zbuduje Tristiana w zasadzie dla ciebie, zmieniłbym parę rzeczy na etapie projektu – mruknął lekko wzdychając. – Pominę oczywistości w naszych relacjach. Jesteś jak wrzód na dupie którego nie idzie się pozbyć i dokładasz mi ze trzy razy tyle roboty. Ale teraz jestem w kropce. I tak nie powstrzymam cie od zabawy w japońskiego batmana, oficjalnie jesteś wrogiem Kapitolu, nieoficjalnie i tak siedzimy w tym samym bagnie o nazwie Amon Düül. Chyba się domyślasz co tak naprawdę tu robię? – spojrzał na Lulu kątem oka.
I niemal w tej samej chwili kiedy skończył mówić jego słuchawka oznajmiła połaczenie. Spokojnie wysłuchał co jego dowódca miał do powiedzenia, poinformował krótko o Tristianie, a na koniec mruknął coś potakując. Nie wyrażał przy tym żadnego entuzjazmu, raczej jego ton głosu brzmiał "dobra daj mi waćpan święty spokój". Po rozłączeniu spojrzał znowu na swojego rozmówcę.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Pią Maj 25, 2018 11:13 pm

Lelouch nawet pośpiesznie skorygował swoją pozycję, gdy Lloyd dał mu znać, gdzie spodziewać się kamer. O ile nie problemem było dla niego to, że widzieliby fakt iż ze sobą rozmawiają, o tyle nie do końca fajnym byłoby zdradzenie treści tej wymiany zdań. Z uwagą wysłuchał jego wypowiedzi, chowając dłonie w kieszeniach i opierając się o pobliską ścianę.
- Tristan wróci do ciebie zaraz po zakończeniu tej misji. - Zapewnił książę, zerkając na jego twarz spod oka, bez emocji. - Jeśli chcesz, nie będę go więcej używać, mam Gawaina, z którego korzystam dla Czarnych Rycerzy. Po prostu chciałem, by w razie czego mech przyznany był mi oficjalnie na czas tej operacji, bo obawiam się, że w obecnej sytuacji z persony Zero korzystać nie mogę. - Dodał, a potem zamyślił się na moment. - Wuj nie próżnuje i swoje małe ale lepkie łapy wkłada wszędzie, tylko czekając jak ktoś mu je w końcu przytrzaśnie. - Mruknął pod nosem. - Z chęcią to zrobię.

Suzaku kątem oka spojrzał na Lancelota. Nie umknęło jego uwadze również to, że w wymowny sposób Lloyd z Suzaku uciekają z pola widzenia. Postanowił jednak potem wypytać o to swojego podopiecznego, na razie wolał chyba nawet nie myśleć o tym, jakie tematy chcą poruszyć. Postanowił więc skupić się na propozycji, z którą wyszła druga ekipa, a na którą tak właściwie przystałby natychmiast, gdyby wiedział, gdzie mogliby pojechać, by przy okazji się na coś przydać.
- Bezczynność męczy nie tylko ludzi. - Skomentował, zerkając na mecha, a potem na Sagarę. - Co powiesz, by rozejrzeć się po mieście? - Zagadnął, nim pacnął palcem urządzenie nieopodal prawego ucha. - Lloyd, mamy jechać gdzieś, coś sprawdzić? - Spytał do komunikatora.
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Sob Maj 26, 2018 5:42 pm

-był bym niezmiernie zaszczycony, odpowiedział szybko Sagara jak go teko  uczyli w wojsku... natomiast Arbalest miał już przyjaźniejszy ton przynajmniej tak można było tak wywnioskować...
-na zachód od miasta jakieś 30 km jest opuszczona fabryka tam mogli byśmy się zmierzyć, jednostki cywilne brak, jakieś kogokolwiek życie poza zwierzętami lub roślinnością znikoma ilość, sumując straty jedyne jakie mogą być to lekkie uszkodzenia pancerza oby dwu robotów a maksymalnie lekkie uszkodzenia pilotów ale jest to w 0.0015% szans...
Na tym zakończył swój wywód i podawanie informacji.
-po czym odezwał się do Sagary, sierżancie nadchodzi kodowane połączenie i nie jest to z Mithrilu, odebrać teraz?
Sagara spojrzał na Arbalesta a następnie na Suzaku,
-proszę o wybaczenie ale jest to ważne dla mnie i z całym szacunkiem muszę to odebrać a jest to przeznaczone tylko dla nas...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Sob Maj 26, 2018 7:50 pm

Lloyd zachichotał gdy Lulu wypomniał o przytrzaśnięciu wujaszkowi paluchów.
– Cóż kopuła opadła nawet on nie powinien posiadać mocy. Póki nie ma ochrony możesz próbować sabotażu… albo raczej Zero może wykorzystać okazję. Haczyk jest w tym, że zapewne musiałbyś się zmierzyć z Suzaku gdyby pociągnął za mój sznurek. Ale to jest już twoja decyzja nic mi do tego. I fakt Tristian do ciebie nie pasuje, jest… – zerknął na robota – zbyt jaskrawy i nawiązuje do innej idei. Ale w tej sytuacji i tak dostaniesz go oficjalnie, osiągnąłeś najwyższy wynik. mam jednak inny pomysł.
– Odwrócił się i gestem poprosił aby lulu poszedł a nim. pokierował się do zamkniętego slotu przy którym stał wózek z częściami. Widząc swoja asystentkę zawołał ją.
– Mamy zgodę, aby użyć moduł lotu w Lancelocie. Zwołaj mi tu ekipę niech zamontują to ustrojstwo. Migiem
– A co z tobą?
– Musze się zająć naszym nowym pilotem. – mruknął kiedy akurat przyszło połaszenie od Suzaku. Odebrał jednocześnie sięgając po listę z uzbrojeniem Tristiana, który wcisnął w ręce asystentki.
– Na razie raporty nie są niepokojące. Nie mogę ci nic konkretnego zlecić, choć mam nadzieję, że to nie jest cisza przed burzą. Lancelot aktualnie przechodzi właśnie mały upgarde, będzie dostępny za kwadrans. A i zdaje się, że na następnej misji będziesz miał towarzystwo… – dodał otwierając drzwi do hangaru.
Uchylił masywne wrota jedynie na taka szerokość, by obaj zmieścili się do środka. Czujniki ruchu automatycznie zapaliły światła i zbuntowany książę mógł zobaczyć kolejnego robota w końcowej fazie budowy. Czarno-złoty kolor kontrastował z jasnymi elementami które po ukończeniu prac będą wewnątrz. Otwarta z tyłu klapa dawała bezpośredni dostęp do silnika, choć źródło zasilania było wyłączone, a dziura wskazywała na brak jakiegoś elementu. Świeciły się jedynie kontrolki do podpiętego do niego urządzenia. Zerknął na nie mimochodem.
– Czy ta hołota nie umie niczego naprawić? – mruknął do siebie zapominając, że ma aktywną rozmowę z Suzaku.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Nie Maj 27, 2018 2:25 pm

Lelouch przez moment pogrążył się w zamyśleniu, nie komentując słów naukowca. Faktem jest, że mówił dobrze, a taka kolej rzeczy jest niemal idealną szansą, by pozbawić ojca stołka, a wuja wpływów. Z drugiej strony, obawiał się że taką akcją jedynie zdradziłby się wśród swojej rodzinki, że dalej żyje i kto jest pod charakterystyczną maską. Subtelnie uśmiechnął się pod nosem.
- Podżegasz mnie do złego. Wypada tak arystokracie, mącić w głowie zwykłemu licealiście? - Zagadnął, rzecz jasna nieco drażniąc się z Lloydem.
Kiedy kazał mu iść za nim, zerknął na niego pytająco, lecz posłusznie się za nim skierował. Kiedy zobaczył mecha, o którego zapewne chodziło Asplundowi, na moment zatrzymał się w miejscu, oceniając go spojrzeniem, a zapewne się mu podobał, skoro tajemniczo uśmiechnął się pod nosem po raz kolejny.
- Czemu pracujesz nad nim w zamknięciu? - Zagadnął Lloyda.

- Śmiało. - Gestem zachęcił, by odebrał. - Jakbyś mnie szukał, będę przy Lancelocie. - Wskazał odpowiedniego mecha, jakby Sagara nie wiedział jeszcze który to jest. - Lancelot będzie gotowy za kwadrans. - Przekazał mu to, co naukowiec jemu przez komunikator.
Jako znak że nie będzie podsłuchiwać, po prostu odszedł w stronę swojego robota, zerknął kątem oka na Lulu i Lloyda. Widział ich, właśnie przechodzili dalej, choć nawet ze wzmocnionymi zmysłami nie wiedział o czym rozmawiają. Kiedy doszedł do swojego mecha, spytał się technicznych w czym mógłby pomóc, a jeśli otrzymał odpowiedź za co miałby się zabrać, natychmiast wziął się do pracy. Na słowa Lloyda zapytał się, czy wszystko u niego gra, lecz nieproszony nie zamierzał się w to mieszać.
- Lulu jednak dostaje mecha? - Spytał z wyraźnym zaskoczeniem w głosie.
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Nie Maj 27, 2018 7:05 pm

Sagara szybko wspiął się do kokpitu Arbalesta i zamknął go szczelnie po czy odsłuchał nagranie, tak to był głos Chidori, która prosiła nie wręcz błagała o to by nic jej nie robili a mieli w planach zrobić jej coś bardzo niedobrego, zaczynając od "niewinnych igraszek" kończąc na czymś bardzo nieprzyjemnym dla Niej, oczywiście po wysłuchaniu tego Sagara, jak wcześniej był niewzruszony, po prostu wyskoczył z Arbalesta, który zdążył otworzyć kokpit, sierżant podszedł do ściany, która była za Arbalestem, i uderzył kilka razy w nią najpierw pięścią później głową... by się uspokoić, kiedy mu przeszło wrócił do kabli ładujących baterie jego Asa akurat były załadowane na sto procent więc ponad 100 godzin mógł spokojnie pracować...
-Al wychodzimy rozejrzeć się trochę...oznajmił spokojnym tonem, po czym wsiadł z powrotem do Arbalesta i kiedy kokpit się zamknął a wszystko komputery wczytywały dane, on siedział w milczeniu...
-Sierżancie jakieś pomysły?
-tak Al przyda się w końcu pokazać tym, którym na nas polują co Ty na to?
-w sumie zaczął bym od wybrzeża
-dlaczego właśnie tam?
-ponieważ z nadbrzeża nadszedł komunikat a szczerze mówiąc t z niedaleka tego rejonu co prawda nie umiałem odnaleźć dokładnej lokalizacji mój nadajnik nie jest, aż taki dobry...
-przyjąłem a więc ruszajmy
Arbalestowi zaświeciły się oczy na zielony kolor co oznaczało, że wszystkie systemy są sprawne, wyprostował się i zaczął zbierać swoje zabawki, karabin podręczny nóż przeciw pancerny oraz krótki miecz, który miał służyć do bliskich starć... po czym ruszył ku wyjściu z hangaru dało po którym rozniósł się dźwięk stawianych kroków Arbalesta...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Nie Maj 27, 2018 8:41 pm

Lloyd na dociekę księcia wzruszył ramionami i rozłączył się z Suzaku.
– A czy to właśnie nie przywilej arystokratów,rzadzic innymi? – odpowiedział pytaniem na pytanie.
– Nad wszystkimi tak pracuję. W Kapitolu jest za dużo wścibskich oczu i uszu, mimo wydzielonej części. Mam nauczkę po pracy nad prototypem Lancelota. Poczytaj sobie prasę w wolnej chwili, znajdziesz ciekawe plotki na ten temat.
Mimochodem zerknął na Suzaku, który kręcił sie przy Lancelocie. Nie przeszkadzała mu jego obecność,nawet lubił jak tu się chrząkał.
– Zwie sie Mroczny Rycerz, nazwa chyba brzmi znajomo? Niestety logo batmana już zajęte… Będzie najwcześniej gotowy za kilka dni, ale mogę przenieść oprogramowanie z Tristiana do niego. A także dostosować część uzbrojenia pod pilota. Możesz interpretować to jak chcesz,ale daj znać, gdy sie zastanowisz.
Potem wyszedł z hangaru i podszedł do Lancelota oceniając jak szybko uwija się ekipa serwisowa. Gdy ktoś podstawił mu papierologię do podpisania machnął na szybko parafkę.
– Też byłem w szoku! Miał ponad 95% zgodności, pobił nawet twój rekord. – wziął przenośny panel i zerknął na aktualizację oprogramowania. na szczęście wszystko przebiegało sprawnie.
– Od tej chwili Lancelot może szybować w przestworzach. Moduł zapewnia tez częściową tarczę. Pobór mocy…
Nie dokończył bo kątem oka zobaczył jak jeden z pilotów wysiada, wali w ścianę a następnie nadal poirytowany zabiera wyposażenie, wsiada do mecha i rusza w stronę wyjścia. To nie był jego człowiek,ale to zachowanie nie do końca mu się podobało
–A ten to kolejny wariat? – mruknął do siebie – Nie podoba mi sie jego zachowanie. Rozmawiałeś z nim przed chwilą, mówił coś konkretnego? – spojrzał pytająco na Suzaku.
Póki nie był pewny intencji pilota nie zamierzał go zatrzymywać. Sagara nie podlegał pod niego, jednak gdy zajdzie konieczność podejmie odpowiednie kroki,wliczając w to wypuszczenie Lancelota.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Nie Maj 27, 2018 10:13 pm

- Niezwłocznie nadrobię zaległości. - Potwierdził Lelouch.
Książę co prawda był w miarę na bieżąco z gazetami zawierającymi wiadomości, zwłaszcza tymi ze sceny politycznej, jednak nie przywiązywał do nich zbytniej wagi. Uznał, że do szczęścia mu to nie potrzebne, a z tym co już wie o swojej rodzinie i z tym, co czasem posłyszy w wieczornych wiadomościach jest mu wystarczające, by po trochu planować i ten plan w życie wcielać.
Po chwili i w skrócie uzgodnił plan działania, dotyczący mecha, a potem pogonił dodatkowych mechaników do pracy. Chciał mieć tego Rycerza Mroku, chciał go jak najszybciej, i tak jak zwykle umiał czekać do wykonania konkretnego ruchu, tak teraz odznaczał się wręcz dziecinną niecierpliwością. Z tego, co zdążyli uzgodnić, to przy odpowiednim podziale pracy powinni się uwinąć jeszcze dziś. Lelouch wraz z Lloydem skierowali się do Suzaku, by zamienić z nim parę słów. Kiedy Lloyd zagadnął o Sagarę, Suzaku spojrzał w jego stronę i cicho westchnął, kręcąc głową w odpowiedzi.
- Nie wiem. Mówił, że ma pilne połączenie. Odebrał je, a potem zaczął się tak zachowywać. Nie wiem jednak kto dzwonił i co chciał. - Odpowiedział ze spokojem.
- Nie da rady tego namierzyć? - Spytał Lelouch.
- Jeśli to zabezpieczone i szyfrowane, obawiam się że nie da rady po rozłączeniu. - Suzaku zaprzeczył na pytanie przyjaciela i kątem oka spojrzał na Sagarę.
- Nie wygląda, jakby rozmowa była przyjazna. - Skomentował Lamperouge.
- Jak widać nie. - Suzaku dał gestem znać, by nie wtrącali się, podchodząc do Sagary i łapiąc go za rękę nim zdążył wejść do kokpitu. - Cokolwiek chcesz zrobić, wygląda to na ryzykowne i niebezpieczne. - Mówił ze spokojem. - Co się stało?
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Nie Maj 27, 2018 10:46 pm

-nic ważnego...
odpowiedział sucho i spokojnie po wojskowemu, szczerze mówiąc po tym niewielkim incydencie z jego zachowaniem był już sobą, tym samym Sagarą...
-pójdę trochę rozruszać Arbalesta, należy mu się nowy olej musi napłynąć do wszystkich mechanizmów...
po tych słowach wsiadł do kokpitu i spojrzał raz jeszcze na Suzaku.
-zalecam zejście z Arbalesta za chwilę ruszam...
Al właśnie ładował wszystkie oprogramowania i było słychać jak wszystko zaczyna pracować tak jak powinno...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Nie Maj 27, 2018 11:36 pm

– Na moje oko wygada to na samowolkę. Albo oguchłem od kalibrowania napędów i nie słyszałem zezwolenia na opuszczenie hangaru… – Uderzył się wymownie w ucho jakby chciał wyrzucić z niego jakąś przeszkodę, a potem zerknął na oboje rozmówców.
– Gdybym dysponował mocą mógłbym obejść szyfrowanie, tak mam ręce związane, nie jestem hakerem.
Widząc gest Suzaku skinął głową, i cofnął się do swojego laboratorium.Podszedł do zabezpieczonej niewielkiej czarnej walizki, z wbudowanym skanerem Po skanie dłoni i włożeniu odpowiedniego klucza, skrytka otwarła się ukazując kilka nietypowych wąskich przedmiotów. Były to klucze dostępu do konkretnych maszyn, czy to oficjalne, zapasowe, czy specjalne. Wziął do ręki dwa z nich po czym zamknął walizkę i odstawił na miejsce. Podszedł jeszcze do jednego z monitorów i spróbował ustalić cel mecha, który szykował się do opuszczenia hangaru. Pacnął w słuchawkę łącząc się z Suzaku.
– Jego obrany cel znajduje się na wybrzeżu niedaleko klifów. Nie ma tam zabudowań, to dzikie tereny, ale dziś spodziewałbym się wyjącego towarzystwa. Więcej niestety nie ustalę bez konfrontacji z zabezpieczeniami. – Poinformował.
Gdy trwała pełnia, wilkołaki hasały po różnych zielonych terenach, które poniekąd były tworzone właśnie z myślą o nich. Jeśli nie opuściły terenów miasta przed opadnięciem kopuły, mogły się tłoczyć w większej ilości. Nie miał jednak zamiaru badać tej kwestii, która w sumie leżała poza zakresem jego obowiązków. Był naukowcem i dowódcą, a nie krypto zoologiem. Zszedł ponownie na dół do księcia.
– Łap – rzucił mu klucz do Tristiana – Mała przejażdżka ci nie zaszkodzi. Ja tu mam jeszcze co robić – zerknął na przymknięty hangar z czarną maszyną. szybko się domyślił, że jednak młody się zdecydował na przesiadkę.
– Powinieneś zgłosić to do jego przełożonego – odezwała się asystentka.
– Jeśli opuści hangar zrobię to. Chciałaś coś?
– Modyfikacja Lancelota została pomyślnie zakończona. Było by miło gdybyś jeszcze rzucił okiem na Tristiana.
Lloyd westchnął cicho.Może zrobi to już zdalnie,wolał nie wciskać sie do wąskiego kokpitu z Lulu.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Pon Maj 28, 2018 1:26 am

- Żadnemu mechowi nie została udzielona autoryzacja. - Potwierdził Lelouch.
W czasie, gdy jego przyjaciel rozmawiał z sierżantem, on stał i się dyskretnie im przyglądał, chcąc choćby wyczuć emocje, jakie targają Sousuke. Moc empatii została mu zabrana przez barierę, o czym wiedział, jednak nawet nie umiał z odległości odczytać subtelnych znaków, które mogłyby wskazywać na konkretną emocję. Jedyne co widział, to że był zdenerwowany czymś, co usłyszał, a potem szybko się postarał ogarnąć. Z rozważań obudził go rzucający mu kluczyki Lloyd. Jeśli miałby za nimi szybko jechać, Tristan jest jedyną dostępną opcją, więc musiał z niej skorzystać, a najwyżej podmienić po powrocie na Rycerza Mroku. Gestem podziękował Lloydowi, a potem pośpiesznie udał się do maszyny, do której wsiadł.

- Gdyby to było to nic ważnego czekałbyś na mnie i Lancelota. - Zaoponował mechanicznie Suzaku, zerkając ze spokojem na Sagarę.
Kiedy pilot poprosił, by zszedł z mecha, cicho westchnął, jednak dostosował się do tego, o co prosił go Sagara. Domyślał się jednak, czego zresztą domyśleć się trudno nie było, że cokolwiek albo gdziekolwiek nie planował ruszać, była to niemal misja samobójcza.
- Nie będę nawet kłamać, że nie pojadę za tobą, bo dobrze wiesz że będę cię śledzić. - Kururugi skomentował na odchodne, idąc w stronę swojego mecha. - Przyda ci się pomoc.
Po tych słowach, poinformowany przez asystentkę Lloyda o gotowości Lancelota do wyruszenia, wskoczył do kokpitu i niemal natychmiast zalogował wszystkie systemy. Ustawił też wykrywanie Arbalesta, w razie jakby go zgubił, a czekając na rozgrzanie silnika po prostu siedział z przymkniętymi oczami. Dźwięk połączenia z Tristana wyrwał go z zamyśłenia.
- Czy tylko ja w tym czuję podstęp? - Zagadnął Lamperouge przyjaciela.
- Coś mi tu nie gra, ale nie możemy nic z tym zrobić. - Rycerz odpowiedział swojemu podopiecznemu. - Czemu do cholery jedziesz z nami? - Warknął, widząc Tristana gotowego do jazdy.
- Przyda wam się negocjator. - Ostudził go Lulu.
Kururugi znów warknął pod nosem, uznając brak komentarza za najlepszy opis swoich uczuć, a potem połączył się z kokpitem Arbalesta. Widząc na ekranie nieco zmartwionego, a przynajmniej tak mu się zdawało, Sagarę westchnął cicho, nim się odezwał.
- Gdzie jedziemy? - Spytał go wprost.
- Wsparcie ci się przyda. - Poparł dołączający się do rozmowy Lamperouge.
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Pon Maj 28, 2018 11:17 pm

-to zbyteczne, nie chcę narażać was na odniesienie ran, nie musicie ze mną iść.
Odpowiedział spokojnym naturalnym wojskowym tonem, czy był zmartwiony raczej ciężko było to wywnioskować ponieważ sierżant bardzo dobrze potrafił ukrywać swoje emocje jedynie Arbalest czół co tak naprawdę się dzieje z Sagarą i jak naprawdę jest mu ciężko, tyle emocji nosić w sobie i nie umieć ich wyrazić, tylko chłodne wyrachowane oszczędne ruchy, takie wyuczone, że można by było nie Arbalesta a Sagarę porównać do mecha, zebrał swoje wszystkie "zabawki" czyli broń którą zawsze nosił ze sobą a gdy Arbalest się wyprostował, może i był starszym modelem ale prezentował się naprawdę nieźle dopiero teraz można było zobaczyć jego klasę, zrobił krok na przód w kierunku wyjścia, a po hangarze rozniosło się echo stawianych kroków a ziemia drżała w końcu ponad osiem tom metalu i nie tylko ruszyło się, a ruchy były jak u człowieka płynne i spokojne... po dłuższej chwili milczenia w głośnikach towarzyszy dało się słyszeć głos Sagary...
-ruszam nad wybrzeże, tam zaczynam poszukiwania Chidori Kaname...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Wto Maj 29, 2018 5:26 pm

Lloyd tylko westchnął i pokręcił w niedowierzaniu głową, oj będą z tego kłopoty… Pacnął kilka razyw  komunikator aktywując szyfrowaną rozmowę i połączył się z Suzaku oraz Lulu
– Oficjalnie odstajecie ode mnie zgodę na misję treningową, w wybranej przez siebie lokacji. Nowy pilot musi się oswoić ze sprzętem i te sprawy. Nieoficjalnie, cóż miejsce go na oku,a jednocześnie zachowajcie ostrożność. Sprawę zgłaszam jego przełożonemu, gdyby coś się działo dam znać. Resztę danych przekaże za chwile na oficjalnym kanale.
Po tych słowach rozłączył się, udał do labolatorium, otworzył zdalnie część magazynu i ponownie połączył się z pilotami swoich mechów.
–Macie moja zgodę na opuszczenie hangaru. Polecam zabrać dodatkowe uzbrojenie. A teraz posłuchajcie. Tristian posiada tryb fortecy, który zmienia robota w zwarty statek powietrzny. Lancelot po aktualizacji dostał tryb dokowania i może połączyć się z Tristianem, o ile ma aktywny tryb fortecy. Podczas "treningu" możecie przetestować tą opcję.
Na te chwile więcej informacji im nie mógł przekazać, przebieg misji/treningu już nie zależał od niego. Ciągle go jednak nurtował mech Sosuke…
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Wto Maj 29, 2018 5:55 pm

- Lloyd, znajdź mi wszystko o tej Chidori i prześlij do Tristana w zaszyfrowanym połączeniu. - Poprosił go Lelouch, korzystając z prywatnej rozmowy.
- A mi prześlij na Lancelota wszystko o Arbaleście, ok? - Suzaku dołączył się do koncertu życzeń dla naukowca.
Tyle zdążyli, ale tylko tyle tak właściwie im było potrzeba, by mieć jakiekolwiek pojęcie o sytuacji. Jeden skupił się na poszukiwanej kobiecie, chcąc ocenić czy faktycznie warto ją ratować albo jak cenna mogłaby być, jakby ją przechwycić. Czego oczywiście zamiaru zrobić nie miał, musiał się ukrywać z personą Zero jak na razie. Suzaku, znacznie lepiej znający się na mechah bojowych wolał wiedzieć, na czym stoją jeśli chodzi o ewentualne zagrożenie od strony Sagary i jak temu zaradzić.
- Będziemy mieć go na oku. Jakby coś się działo, spróbuję pobawić się w dyplomatę. - Zapewnił Asplunda Lamperouge.
Oboje młodych pilotów ruszyli w ślad za sierżantem. To on wiedział, gdzie ma jechać, oni byli tylko obstawą, gwarantującą bezpieczeństwo. W jakimś tam stopniu. Na słowa Lloyds że cała trójka otrzymała autoryzację na wyjazd z bazy, tak dosłowny jak i przenośny, Lulu i Kururugi zgodnie j mechanicznie dali znać że rozumieją i ruszają.
- Obiecujemy wypróbować ten tryb. - Lelouch z uśmiechem przyjął informacje o ciekawym module w mechu jego i jego przyjaciela.
- Sierżancie, nie pytam jako major a jako człowiek. Jako mężczyzna, który sam... Zgubił ukochaną. - Pominął oczywiście informację, że jest to siostra Leloucha, który osobiście ją zabił. - Jak mocno zależy ci na Kaname, żeby szukać jej bez planu?
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sousuke Sagara "Kashim" on Wto Maj 29, 2018 7:04 pm

- uczucia nie mają tu nic do rzeczy dostałem zadanie pilnować jej i zwiodłem i teraz kiedy od tylu dni dostałem informacje, nie mogę siedzieć i czekać, a plan jest zwiad i rozpoznanie...
kiedy wyszedł na zewnątrz włączył moduł maskujący, i zniknął z pola widzenia normalnych ludzi jak i radarów, po czym szybkim krokiem ruszył w stronę wybrzeża, co do połączenia z swoją tak tzw obstawą został na łączu...

Sousuke Sagara "Kashim"

Liczba postów : 13
Join date : 21/05/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Wto Maj 29, 2018 9:03 pm

- Dobra dajcie chwile poszperam – zawołał naukowiec a potem zerknął na asystentkę – A ty masz jakieś  życzenie ?
– Możesz mi kawę zrobić – odparła kobieta nie odrywając się od monitora.
Lloyd westchnął i przełajdaczył się ze standardowego monitora na hologramy.
– Rodo znajdź mi wszystkie informacje o dziewczynie zwanej Chidori i o mechu który sławnie spierdala z hangaru. – zwrócił się do właśnie aktywowanego sztucznego asystenta, spod łap Starka. Znaczy pierwotnie z jego stajni, póki go nie przerobił za pomocą swojej mocy.
– Powinien go pan zatrzymać.
– Zajęty jestem! – mruknął łącząc się z odpowiednia osobą.
Zanim oprogramowanie znalazło co trzeba powiadomił o zaistniałej sytuacji zastępce dowódcy Sosuke. Ten obiecał ziajać się sprawą i rozmowa została zakończona.
– Mam informacje o Chidori – poinformował asystent
– Dawaj– mruknął Lloyd.
Jak na zawołanie pokazały się podstawowe informacje o szukanym obiekcie. Popatrzył się dokładniej i postukał palcem po brodzie, zastanawiając sie nad tym co widzi. Zainteresowało go nie tyle sama dziewczyna, co pewna wzmianka.
– Wrzuć mi na bęben osoby urodzone 29 lutego z ostatnich 20 lat.
Po chwili krótka lista przedstawiała kilka osób w tym braci Maxwellów. Po krótkich poszukiwaniach trafił na dość ciekawy ślad. Połączył się z Lulu.
– Mam wieści o tej zaginionej. Nazywa się Kaname Chidori, 21 lat, uczennica tego samego liceum do którego uczęszczasz. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, przewodnicząca swojej klasy, dość popularna i nader urodziwa. Ostatnie dane wskazują, że Sosuke może ją mieszać w wojskowe sprawy, rytm jej życia uległ zmianie odkąd go poznała. – przesłał wizualne dane o dziewczynie i organizacji Sosuke do Tristiana – Ale mam coś co może być powiązane z jej porwaniem. W grudniu 1996 roku związek radziecki przeprowadził dziwny eksperyment na bliźniakach, co odbiło się miedzy innymi na Keirze w sektorze Zero. Szczegóły są tajne, ale od tamtego czasu część urodzonych w roku przestępnym posiada moc cybermuzgu, w różnym stopniu zaawansowania. Sama moc owszem ma spory potencjał, ale nie jest szczególnie wyjątkowa. Podejrzewam, że porywacze są zainteresowani skutkami wypadku i eksperymentu.

Gdy mówił na hologramie Lulu mógł zobaczyć inna zaszyfrowana wiadomość. Po odszyfrowaniu i odczytaniu zniknęła bez śladu.
„Ten eksperyment jest powiązany z technologią jaką używa Kult. Mogłeś mieć już z nią do czynienia, kiedy  ktoś poleciał z tobą w kulki. Uważaj, wchodzenie do gniazda żmij może źle się skończyć..."
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lelouch Lamperouge on Wto Maj 29, 2018 10:37 pm

Lelouch milczał, z rękoma założonymi na piersi, odczytując wiadomość od Lloyda, nad którą na moment pogrążył się w zamyśleniu. Z tego był wniosek, że mógłby być w to zamieszany i jego wuj lub któryś z braci, jednakże wzmianka o Gantzie wskazywała bardziej na V.V..
- Dziękuję za informacje. - Lelouch dał znać, że przyjął wszystko do informacji, w tym również to, co zostało mu przekazane w formie szyfru do złamania.
- Jeśli będą przygotowani na nasze przybycie, to nie wystarczy. - Skomentował z cichym westchnieniem Suzaku, po odpowiedzi Sousuke.
Po trwającej parę sekund synchronizacji współrzędnych i końcowym uzupełnieniu potrzebnych zabawek, trzy mechy zgodnie wyruszyły w stronę wyjazdu z hangaru, by potem za Arbalestem prowadzonym przez sierżanta Sagarę pokierować się w stronę wybrzeża.

//ZT [Sagara w Arbaleście; Suzaku w Lancelocie; Lelouch w Tristanie]
avatar
Lelouch Lamperouge
****
****

Liczba postów : 35
Join date : 20/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Lloyd Asplund on Czw Maj 31, 2018 11:04 am

Lloyd bacznie śledził to co działo sie w terenie, uzbrojony w swój kokpit sterujący. Zerkał też na to co działo się przy zamkniętym slocie w hangarze gdzie stała maszyna dla japońskiego batmana, jak to Gantz nazwał Lulu.
Mimo nadmiaru obowiązków tej nocy, skopiował na pendrive dane na temat Sosuke, jego mecha jak i na wszelki wypadek dane o Chidori. Następnie sięgnął po małą czarną kuleczkę, taka samą jak Gantz podesłał Corneliusowi poprzez pośrednika. Gestem aktywował maleństwo i po autoryzacji nagrał krótką zaszyfrowaną wiadomość.

"Jeśli jesteś dyspozycyjny chciałbym zamienić z tobą słówko w ustronnym miejscu. Najlepiej jak najszybciej, chodzi o czarną technologię."

Gdy dostał potwierdzenie wysłania wiadomości zamknął kulkę w dłoni, aby ukryć ją przed wzrokiem asystentki.
– Rodo. Zaraz zapewne zniknę. Ukryj brak mojej obecności i przejmij sterowanie nad Lancelotem. Łącze komunikacyjne z pilotami pozostawiam otwarte.
– Tak jest sir. Mam natychmiast wszcząć procedurę?
– Tak. Informuj mnie na bieżąco o postępach nad Mrocznym Rycerzem A i spróbuj ustalić źródło modyfikacji Arbalesta, tylko tak by się nie zorientowali.
– Zrozumiałem, wdrażam procedurę "Kameleon", mam połączyć się z Jarvisem?
– Nie, to tajna operacja.
avatar
Lloyd Asplund

Liczba postów : 31
Join date : 03/07/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Warsztat i hangar

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach