Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:
  6. Inne:

Brama światów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Brama światów

Pisanie by Admin on Nie Gru 11, 2016 6:01 pm


Duży portal umieszczony w środkowym pierścieniu Kapitolu. Prowadzi on bezpośrednio do Nasgaru i jest dobrze pilnowany. Nie jest on może aż tak imponujący jak na obrazku, ale wygląda praktycznie tak samo. Jego średnica jest w stanie pomieścić średniej wielkości statek, a pozioma orientacja wymaga dodatkowo pewnych umiejętności pilotażu. Jest to zrobione oczywiście celowo. Generator energii znajduje się w podstawie portalu, poprzez kolumny jest rozprowadzana po całej strukturze. Są dwa systemy sterowania zdalny z kompleksu budynków, oraz niezależny wbudowany w portal.
Wokół portalu rozciąga się duża płaska i otwarta przestrzeń gdzie można wyładować statkiem, jest to też strefa rozładunku i załadunku. Brak naturalnych przeszkód i kilka wieżyczek obserwacyjnych sprawia, ze nie ma tu martwej strefy gdzie można się zakraść. Kierunek lotu odbywa się ku górze. Statek który chce opuścić strefę Kapitolu wlatuje miedzy pawilony, po czym zwiększa swój pułap. Ci co przylatują manewrują już poza pierścieniem ku dołowi. Zanim opuści się strefę celną, trzeba przygotować się na kilka kontroli.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 229
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Sob Wrz 30, 2017 7:55 pm

Amelia leciała z Europy do USA, a raczej uciekała przed bandą oprychów, którzy od dłuższego czasu deptali jej po piętach i napastowali, twierdząc, że należy do nich. Nie miała pojęcia kim byli, ale bała się ich, przez co w popłochu opuściła swoje rodzinne miasto.
Po kilu godzinnym locie poczuła jak pokładem samolotu niebezpiecznie szarpnęło. Początkowo myślała że to turbulencje, jednak chwilę po tym maszyna zaczęła niebezpiecznie ryczeć, a ktoś z boku krzyczał, że silnik się pali.
Chwyciła się mocno fotela, zamknęła oczy i zaczęła się modlić by wszystko dobrze się skończyło. Ludność zaczęła panikować, krzyczeć, ktoś głośno płakał ktoś inny darł się że na pewno zginą, kiedy nagle kolejne szarpnięcie i głośny huk, zagłuszyły krzyki. Poczuła że spadają, i że najprawdopodobniej się rozbiją. Jak przez mgłę widziała rozbłysk mocne uderzenie, po którym nastała kompletna ciemność.
Kiedy się ocknęła, była przygnieciona fotelem i miała na sobie czyjś bagaż. We wnętrzu czuć było dym, na jej ciele leżały czyjeś nogi, a wokół panował kompletny chaos, podobnie jak w jej głowie.
Nie wiedziała gdzie jest, nie wiedziała co się stało i nie pamiętała kompletnie nic. Czuła przenikliwy ból głowy, nie mogła się ruszyć, po czym ponownie straciła kontakt z rzeczywistością.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Sob Wrz 30, 2017 8:24 pm

Gaara jak co dzień siedział w swoim biurze od rana. Wczesnego rana, bo odkąd pamiętał, to spał może pięć do dziesięciu minut dziennie. I to tylko wtedy, gdy miał pewność, że Anna go pilnuje i jest w jej pokoju, zabezpieczonym na parędziesiąt magicznych spustów. Bycie jinchuriki było szalenie upierdliwe. Zwłaszcza w przypadku jednoogoniastego, który grozi mu, kiedy tylko zamknie oczy, że przejmie jego ciało i zniszczy wszystko, co mu bliskie. Za taki stan młody radny mógł podziękować tylko swojemu ojcu, który uczynił go takim za niemowlaka.
Nie mogąc usnąć i tak oddawał się pracy, dlatego niemal cały czas był na swoim posterunku. Czasami zapraszał do siebie braci Maxwell, czasami szwagra i rodzeństwo, rzadziej sam ruszał zastałe mięśnie do jednych lub drugich, ale zwykle jego głowa była zaprzątnięta myślami stricte zawodowymi. Opcjonalnie duchami Anny, co zrzędzą, że nie wykonał dziennego planu treningowego. To było chyba gorsze niż Shukaku!
Teraz priorytetem była kradzież z kapitolu. Żadnego śladu sprawcy, żadnego alarmu. A papierek i tak znikł. Priorytetem była też pewna żółta, niszczycielska ośmiornica, którą musiał ubić nim będzie koniec roku szkolnego. Maxwellowie i Anna z siostrą nie powinni się pogniewać, jakby poprosił ich o przysługę w szkole?
Łubudu!
Ramil szybko podbiegł do okna, a to co widział sprawiło, że przesunął dłonią po twarzy. Nie mogąc dłużej czekać i kombinować otworzył okno na całą szerokość, a korzystając z piasku jak z windy, znalazł się tuż przy wraku samolotu. Szybka ocena sytuacji i już wiedział, że co najmniej część osób wciąż dycha. Im trzeba było pomóc. No i poprosić Lloyda i Suzaku, żeby mechami oczyścili teren. Może ten szaleniec zrobi użytek z tego złomu?
- Skontaktujcie się ze szpitalem! - Krzyknął, manewrując piaskiem tak, by odgruzować jak najwięcej ludzi, a przy tym by nikogo gorzej nie poturbować.
- Zaraz będzie lekarz! - Po paru sekundach zaanonsował jeden z mundurowych.
- Gdzie Asplund i Kururugi?! - Radny zadał kolejne pytanie.
- Kururugi miał wypadek, sir. Lloyd pojechał na miejsce. - Odpowiedział policjant.
- Cudownie... - Z sarkazmem mruknął Gaara. - Odgruzowywać i ratować tylu pasażerów, ile się da! - Wydał kolejne polecenie do mundurowych, samemu zbliżając się do wraków.
Ludzi było dość, by w miarę sprawnie poradzić sobie z uwolnieniem żywych. Niestety, mimo przeszkolenia wojskowego lub policyjnego, żaden nie umiał pomóc bardziej, niż zapewniwszy pierwszą pomoc przedmedyczną zapewnić życie poszkodowanym i w miarę stabilny stan do przyjazdu karetek.
Chłopak podszedł do osoby, którą miał najbliżej. Była to wyraźnie drobna i krucha kobieta. Urody na pewno nie azjatyckiej i nie afrykańskiej, raczej europejka. Na pierwszy rzut oka młoda. Nieprzytomna, a ustawienie jej ciała nie wykluczało wstrząśnienia mózgu i innych obrażeń wewnętrznych. Korzystając z czakry, dłonie ustawił gdzieś nad jej klatką piersiową, próbując wykonać technikę leczniczą. Chciał chociaż najgorsze uszczerbki zdrowia zaleczyć, no i być może kobieta się ocknie.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Sob Wrz 30, 2017 8:42 pm

Świat wirował jej przed oczami. Widziała przed sobą przedziwne rude stworzenie, które dziwnie wymachiwało rękami. Instynktownie złapała się za głowę, jęknęła z bólu i niepewnie próbowała się podnieść do pozycji siedzącej kiedy ponownie uderzyła głową o coś twardego. Znów syknęła i ponownie opadła na coś twardego.
Wbiła pełne zdezorientowania spojrzenie w rudzielca.
- Co się stało? Kim ty do cholery jesteś? - jęknęła. - Gdzie ja jestem? Co się stało? - Powtarzała jak mantrę. - Kim jesteś? Boli mnie głowa... Niedobrze mi. Mówiłeś kim jesteś? Nic nie pamiętam. Co tu się dzieje? Niech on ze mnie zejdzie... Czemu machasz rękami nedemną jak jakiś upośledzony? Co ty robisz? Przestań machać tymi przeszczepami! Denerwujesz mnie! - pisnęła, ponownie podnosząc się i ponownie uderzając głową w jakiś przedmiot. - Cholera jasna... zamiast machać rękami weź to ze mnie zdejmij!
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Mistrz Gry on Sob Wrz 30, 2017 9:05 pm

/Cheng, Lloyd i Suzaku - pożyczam was na moment./

Kiedy tylko zbliżyliście się do kapitolu, podeszła do was mała umundurowana grupka. Lloyd, oddelegowałeś ich, by Lancelota wstawić do hangaru, a Suzaku ulokować w skrzydle szpitalnym. Ty na to, drogi Kururugi, że ni cholery tam nie pójdziesz. Tym bardziej, że czujesz niebezpieczeństwo, a przynajmniej że coś złego się tu działo. Lloyd Ci odpuścił, a potem cała wasza trójka pobiegła w stronę środka terenu Kapitolu, gdzie powitał was wrak samolotu wraz z ofiarami śmiertelnymi i jeszcze żywymi. Cheng, jako że zauważyłaś Gaarę, podbiegłaś do niego. On cię pewnie nie skojarzy, za to ty nie mogłaś go pomylić z kimkolwiek. Był zbyt charakterystyczny wyglądem.
- Potrzebujesz pomocy? - Spytałaś czekając na rozkazy.
W tym czasie, Lloyd, zająłeś się oddziałem, korzystającym z mechów, do odgruzowania terenu. Suzaku z kolei, Tobie nie pozwolono nawet patrzeć na zapasowego mecha, więc jedyne co ci zostało, to udzielanie pomocy medycznej, albo w diamentowej postaci wchodzenie tam, gdzie jeszcze nikt nie wszedł, a gdzie warto zajrzeć.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 178
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Nie Paź 01, 2017 11:04 pm

Czekając, aż się ocknie, Egipcjanin wciąż próbował uczynić leczące techniki skutecznymi. Kątem oka obserwował, co dzieje się dookoła. Kiedy Cheng do niego podbiegła, spojrzał na nią z podejrzliwą miną. Niby jej nie znał, ale miał dziwne wrażenie, że ona wie o nim wszystko. A przy tym że mimo tego można jej ufać. Westchnął cicho, widząc obitego Suzaku. Potem, jak znajdzie chwilę czasu, będzie musiał porozmawiać z pilotem i mechanikiem, teraz ważniejsze było opatrywanie i wyciąganie rannych. Im szybciej pomogą, tym lepiej.
- Pomóż pozostałym. - Wydał krótkie polecenie.
Gaara skończył leczyć kobietę, a przynajmniej doprowadzać jej stan to względnie ogarniętego zdrowia i pełnej stabilności, a zaraz potem z małą pomocą piasku zabrał przeszkodę tuż znad jej głowy, by mogła pewniej usiąść, bez ryzyka że czymś walnie się w głowę. Widząc, że blondynka odzyskała przytomność, w duszy odetchnął z ulgą. Wyglądała na bardzo delikatną i kruchą, iż nawet najmniejszy dotyk połamie jej kości.
- Nie mam zamiaru cię skrzywdzić. Zaleczyłem najgorsze obrażenia, ale i tak powinien zobaczyć cię lekarz. - Mówił spokojnym, niemal wypranym z emocji tonem, jednocześnie modląc się, by nie przysłali tu ani panny Dulles, ani Fausta, bo byłoby nieciekawie. - Mówią mi Gaara. - Przedstawił się kobiecie, łapiąc ją delikatnie na ręce i asekurując jej kark prowizorycznym usztywniającym opatrunkiem, przeniósł ją na fotel w salonowej części holu kapitolu. - Pamiętasz, jak masz na imię? - Zagadnął, widząc i wnioskując po jej słowach, że najpewniej ma zanik pamięci, pytanie tylko czy całkowity czy częściowy i czy trwały czy tymczasowy, ale na to odpowie tylko czas.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Nie Paź 01, 2017 11:52 pm

Zgiełk, przekrzykujący się w panice ludzie i ciężkie powietrze przesiąknięte dymem , sprawiały, że nie do końca rozumiała co tak naprawdę wokół niej się dzieje. Kompletnie zdezorientowana, chwyciła się za bolący fragment głowy, niemal natychmiast czując pod palcami ciepłą krew, która cienką stróżką spływała z jej czoła. Tuż obok niej nadal był rudzielec, który mówił coś do niej, przedstawił się i uniósł ją na rękach, wynosząc gdzieś w nieznanym jej kierunku. Nie wiedziała czy naprawdę widzi coś co przypominało piasek, czy wzrok płatał jej figla i czuła się kompletnie przytłoczona wszystkim co ją otaczało. Potworne dudnienie w uszach, zlewało się z ludzkimi głosami, smród spalenizny przyprawiał ją o mdłości i odruch kaszlu, a pulsujący fragment głowy i fakt, że kompletnie nie wiedziała co się dzieje napawał ją coraz większym lękiem.
Po chwili siedziała na miękkiej i wygodnej sofie, zdawać się mogło, że z dala od tego szaleństwa. Rozejrzała się wokół po czym przeniosła spojrzenie na młodzieńca, lekko marszcząc czoło.
- Gaara? – odparła niemal szeptem, ponownie rozglądając się dookoła. – Ja jestem… - Pustka którą miała w głowie, była nie do opisania. Przez chwilę milczenia, próbując przypomnieć sobie jak ma na imię i ponownie spojrzała na rudzielca. – Ja… mam na imię… Ja nie pamiętam. Gdzie jestem? Co to za miejsce i co się stało? Nic nie pamiętam. Mam w głowie pustkę – dodała, opuszczając zaniepokojone spojrzenie.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Pon Paź 02, 2017 9:20 pm

- Tak brzmi moje imię. - Skinął krótko głową, na jej upewnienie czy dobrze usłyszała.
Wolał jednak nie wnikać w znaczenie ów imienia. No i wolał, by mały, uprzykrzający życie ogonek był cicho. Miał tendencję do budzenia się akurat wtedy, jak było to najmniej potrzebne, albo jak Gaara musiał być w pełni sił umysłowych i fizycznych. Ukradkiem spojrzał na swoje odbicie w szybie. Prawe oko było normalne, więc w myślach odetchnął z ulgą. Widać malutki wypadek samolotu na środku kapitolu nie jest wystarczająco stresującym widokiem, żeby Ichibi chwycił chwilę i zaczął drażnić Gaarę, a przez rudowłosego wszystkich dookoła. Przecież codziennie samoloty się rozbijają i trzeba sprzątać wraki i ratować rannych. Codziennie kradną z zabezpieczonego na miliard sposobów spustu. I codziennie grożą zmieceniem całego Keiru z mapy. Dzień jak co dzień w pracy radnego, zajmującego się kwestiami bezpieczeństwa.
Uważnie przypatrzył się kobiecie. Wyciągnął rękę i szybką techniką uzdrawiającą zaleczył jej tę ranę. Ubytek pamięci się mu kompletnie nie podobał. Nie wiedział też, jak powinien opisać, co właśnie ją spotkało, by nie pogorszyć sytuacji i by nie uciekła z krzykiem lub uznała go za wariata.
- Leciałaś samolotem. Najpewniej silniki uległy awarii, więc zaczęliście tracić wysokość. Na szczęście kadłub był na tyle mocny, że większość pasażerów przeżyła. Moi ludzie właśnie ich wyciągają, a lekarze zaraz pomogą w opatrywaniu ran. - Wyjaśnił z niczym nie zmąconym spokojem. - Trafiliście na Keir, podwymiar Ziemi. - Odpowiedział posłusznie na jej pytanie, zerkając na nią z uwagą. - Jesteś na terenie kapitolu.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Pon Paź 02, 2017 11:31 pm

Próbowała nadążyć za słowami rudzielca. Jego słowa kompletnie nic jej nie przypominały. Samolot, awaria silników, ludzie i Keir. Po chwili spojrzała na niego nie kryjąc zakłopotania.
- Keir? Podwymiar ziemi? - mruknęła marszcząc czoło. - Żarty sobie ze mnie robisz? O czym ty mówisz? Może i nic nie pamiętam, ale żeby od razu takie rzeczy? - dodała, po czym zorientowała się, że po ranie na jej głowie nie ma śladu. Dla pewności dotknęła czoła jeszcze raz, spojrzała na palce i na rudzielca. - Jak to zrobiłeś? Kim ty jesteś? Ja nic nie rozumiem... O co tu chodzi? To jakiś koszmar. - Jej głos zaczął drżeć, a oddech mocno przyspieszać, ciągnąc za sobą rytm serca, które kołatało teraz jak stado dzikich bestii. Nerwowo, ponownie zaczęła rozglądać się wokół i instynktownie podniosła się z miejsca. Lekko chwiejąc się na nogach ruszyła przed siebie nie mając pojęcia, co ze sobą zrobić. Chciał wyjść z tego miejsca. Przyglądała się ludziom, których mijała, byli dziwnie ubrani i wyróżniali się. Czuła jak wszytko na niej drży, więc mimowolnie objęła się ramionami, w żaden sposób nie mogąc nad tym zapanować. Pustka w głowie w niczym nie pomagała, a spojrzenia mijających ją osób uświadomiły jej, że coś z nią jest nie tak. Spojrzała na swoje ubranie. Było brudne i zniszczone, a przed oczami plątały się jej jasne kosmyki włosów, które utrudniały jej widoczność. Musiała wyglądać koszmarnie. Również jej myśli plątały się w głowie i powodowały jeszcze większy strach, zagubienie i zdezorientowanie.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Wto Paź 03, 2017 11:11 pm

- Nie kłamię. - Gestem głowy potwierdził te słowa. - Oficjalnie o Keirze wiedzą nieliczni, praktycznie podróż tutaj i z powrotem jest tak prosta i dostępna dla każdego, kto wie jak załatwić bilet.  - Nie wiedząc, jak dokładniej to opisać, zdecydował się na taki opis Keiru jako takiego. - Jestem mutantem. Potrafię manipulować czakrą. - Odpowiedział zgodnie z prawdą. - Daje to dostęp do technik medycznych. - Dodał, jednocześnie notując, by poprosić kogoś o przeszkolenie w takowych.
Społeczeństwo Keiru było obojętne na wygląd drugiej osoby, albo na to jak jest ubrana czy uczesana. Każdy ubierał się tak, jak miał ochotę i jak się mu tylko podobało. Amelia nie powinna więc się wstydzić tego, jak wygląda. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę to, przez co dosłownie przed momentem przeszła.
Obserwował, jak wstaje i niepewnie rozgląda się po budynku kapitolu. Sam pokierował się za nią, woląc nie zostawiać jej samej. Ta kobieta była zbyt krucha i zagubiona, żeby można było ją puścić samopas gdziekolwiek. Nie narzucał się jednak, pozwalając jej dyktować tempo. Najwyżej wskaże drogę, albo zawróci jak wejdzie tam, gdzie nie do końca goście powinni. Nie wiedział, jak powinien z nią rozmawiać, ale wiedział, że lepiej ją zagadywać.
- Tutaj pracuję. - Zaczął jej opowiadać, by poczuła się pewniej i by trochę został jej nakreślony obraz sytuacji. - Zajmuję się zapewnieniem Keirowi bezpieczeństwa. - Dodał, próbując wyczuć odpowiedni tor rozmowy. - Kapitol, po którym spacerujemy, to serce wymiaru. Urzędy, służby mundurowe i ratunkowe, sądownictwo, media. Wszystko to, co gwarantuje sprawne działanie państwa bądź miasta, znajdziesz tutaj.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Wto Paź 03, 2017 11:40 pm

Amelia w końcu zatrzymała się i spojrzała na młodzieńca. Słuchając go miała wrażenie, że śni. To wszystko brzmiało i wyglądało jak majak senny i przez chwilę nawet zastanawiała się czy, aby nie jest w środku jakiegoś koszmaru.
- Przepraszam cię Gaara, ale ja nic nie rozumiem. To wszystko brzmi tak niewiarygodnie, że nie mam pojęcia jak się d tego odnieść. Jestem w obcym miejscu, w jakimś innym... wymiarze, mówisz mi o czakrach... Jesteś jakimś Joginem? Mnichem? Nie wiem kim jestem, gdzie leciałam, mam w głowie jedną wielką pustkę. Nie wiem nawet czy dobrze cię rozumiem, bo język którym do mnie mówisz też brzmi jak nie z tego świata. Czuję się jak Harry Potter na pierwszym roku w szkole magii. On przynajmniej wiedział kim jest - westchnęła, ponownie rozglądając się wokół. - Twoje miejsce pracy... Gratuluję. Masz odpowiedzialną pracę.
Czuła się przytłoczona, zdezorientowana i zagubiona. Chciała sobie przypomnieć cokolwiek, ale nie mogła. Jedyne co przychodziło jej na myśl to to, że przed czymś uciekała, ale niestety nie była pewna. Chaos myśli i otoczenia nie pomagał jej w skupieniu się, a emocje dodatkowo potęgowały jej złe samopoczucie. Robiło się jej duszno, a serce pędziło jak stado dzikich bestii.
- Co mam robić? Przecież nawet nie wiem gdzie mieszkam - westchnęła, czując jak do oczu napływają jej łzy.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Sro Paź 04, 2017 8:45 pm

- Właściwie... masz trochę racji. - Gaara na moment się zamyślił. - Mój ród od pokoleń przewodzi zakonowi, który broni innych przed demonami. Co prawda przejął go mój brat, lecz ja i siostra dalej mamy prawo głosu. - Wyjaśniał na spokojnie, powoli wdrażając Amelię w nowy świat. - Jednak manipulować czakrą może każdy, kto nie posiada magii. Idzie się tego nauczyć, jak każdej innej umiejętności.
Słów o pracy nie skomentował inaczej, jak dziękującym skinieniem głowy. Praca, tak właściwie, jak praca. Każdy musiał wykonywać najlepiej, jak tylko potrafił, powierzone mu zadania. Nawet, jak głównym zadaniem było mówienie innym, co mają robić i ukrywać co niektóre rzeczy. Zastanowił się na chwilę, co mógłby poradzić kobiecie. W teorii, mógłby poprosić Maxwellów o to, by się nią zaopiekowali. Larin i Beyond są psychiatrami, więc może przy okazji jakoś nakierowaliby ją, by odzyskała pamięć, albo Anna z Mello swoimi zdolnościami. Mógł poprosić hrabiego Phantomhive o pomoc. Jego rezydencja jest na tyle duża, że na pewno nie zwróciłby nawet uwagi, że pokój jest zajęty. Mógł poprosić siostrę i szwagra, by się zaopiekowali przybyszką. Shikamaru i tak z domu się rzadko rusza, a Temari zwykle się kręci między mężem a Gaarą, więc blondynka miałaby kobietę, z którą mogłaby porozmawiać na kobiece tematy. Uznał jednak, że lepiej jej nie dokładać kolejnych wrażeń, dlatego najbezpieczniejszą opcją jest po prostu, póki nie wypocznie, trzymanie jej blisko siebie, skoro jego zna i chyba jakoś mu ufa. A przynajmniej na tyle, że dalej w miarę rozmawia.
- Rozumiem, że wolałabyś ominąć szpital? - Zagadnął Gaara, zerkając na nią pytająco. - Jedyne, co mogę zaproponować, to pokój w moim mieszkaniu, a jutro pomogę ci znaleźć własne lokum, jeśli będziesz chciała. Dla mnie to nie problem, pokój i tak stoi nieużywany. - Wolał nie wnikać, czemu.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Sro Paź 04, 2017 10:00 pm

Jego propozycja bardzo ją zaskoczyła. Spojrzała na niego nie kryjąc zarówno wdzięczności jak i zaskoczenia. To był miły gest z jego strony, a ona nie wiedziała co zrobić. Z jednej strony nie chciała i nie mogła zgodzić się na tę propozycję, z drugiej zaś strony nie miała się gdzie podziać.
- Nie chciałabym sprawiać kłopotu, narzucać się - odparła ze smutkiem. - Siedzieć ci na głowie. I jak chcesz mi załatwić mieszkanie skoro nie mam go nawet jak utrzymać? Dużo macie tu mostów? Zdaje się, że jakiś czas będę stałym bywalcem pod którymś z nich - Westchnęła, ruszając w kierunku jednego z krzeseł. Kiedy usiadła, skryła twarz w dłoniach, próbując opanować emocje. - Jak przypomnieć sobie cokolwiek? Nic kompletnie nie pamiętam. Nie jesteś za młody na tak odpowiedzialną pracę? - Nagle zmarszczyła czoło, zerkając w jego twarz. - wyglądasz jakbyś miał czternaście lat. Mam wrażenie, że ze mnie kpisz.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Larin Maxwell on Czw Paź 05, 2017 1:12 am

Wypadku z samolotem ciężko było nie usłyszeć, ani pominąć całego tego zmieszania. To zwróciło uwagę Larina, który postanowił oderwać się chwilę od swoich zajęć i udać się w stronę portalu. Ktoś zawsze mógł potrzebować pomocy. Gdy jednak zobaczył rudego przyjaciela z uroczą i wystraszoną blondynką na moment zatrzymał się z wrażenia i potrząsnął głową. Zastanawiał się kto tu bardziej na głowę upadł. Niemniej trochę mu się zrobiło żal dziewczyny.
- Chcesz by Anna cie pościła z torbami? - zagadnął na powitanie - Przez jakiś czas może przecież zamieszkać w hotelu mojego brata. Przynajmniej do czasu aż nie znajdzie własnych czterech ścian - dodał, a potem spojrzał na Amelię. Nie musiał nawet czytać jej emocji, by wiedzieć jak się teraz czuje.

_________________
[You must be registered and logged in to see this link.]|[You must be registered and logged in to see this link.]|Kontakt
avatar
Larin Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 86
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Gaara Ramil on Czw Paź 05, 2017 6:02 pm

- Tym również zajmiemy się czym prędzej. - Zapewnił ją, a potem podrapał się po karku, gdy skomentowała jego wiek. - Mam dwadzieścia trzy lata. - Odpowiedział rudowłosy na jej dociekania. - Ale od piętnastego roku życia piastuję tę pozycję. Wciąż się wszystkiego uczę.
Kiedy usłyszał głos Larina, zerknął na niego kątem oka. On na pewno lepiej poprowadzi rozmowę niż radny. Znał się znacznie lepiej na emocjach, których Egipcjanin po prostu nie potrafił zrozumieć, gdyż sam wolał swoje chować. Tak mu było prościej i tak od lat wegetował.
- To jest Ryuzaki, mój przyjaciel i współpracownik. - Przedstawił bruneta dziewczynie. - Ta dama to ofiara wypadku. - Gestem wskazał na wraki samolotu. - Uleczyłem ją na ile mogłem. Pamięć jej jednak nie wróciła.
avatar
Gaara Ramil
*****
*****

Liczba postów : 26
Join date : 13/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Niklaus Mikaelson on Pią Paź 06, 2017 6:14 pm

<----------- park / Klaus

Niemal natychmiast prosto z parku ruszył do bramy światów, w której rozbił się samolot. Jego wiedźma wszystko dokładnie zaplanowała i stało się tak jak oboje dokładnie tego chcieli.
Idąc przez kapitol, mijał dwójkę mężczyzn, którzy stali przy młodej dziewczynie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu była ofiarą wypadku, lecz kiedy poczuł charakterystyczny zapach, na krótką chwilę przystanął spoglądając zarówno na dziewczynę jak i mężczyzn. Wszystko wskazywało na to, że los mu sprzyjał. Miał dwie pieczenie na jednym ogniu. Uśmiechnął się tajemniczo po czym ruszył przed siebie wprost do wraku. Znał dokładne położenie urny ze szczątkami Kola więc bez większego problemu, odnalazł bagaż, który go interesował. Nie mniej jednak zajęło mu to więcej czasu niż się spodziewał. Zarzucił torbę na ramię po czym ruszył w drogę powrotną.
Dwójka mężczyzn nadal debatowała nad dziewczyną. Przysiadł obok nich i z uśmiechem na ustach wbił w nich rozbawione spojrzenie.
- Wydaje mi się, że z czarną dziurą w głowie mieszkanie w pojedynkę w obcym i wielkim hotelu jest bezsensowne. Nie uważacie? - spytał, po czym przeniósł wzrok na blondynkę. - Elfka... Nie widziałem elfki od... setek lat - dodał.
avatar
Niklaus Mikaelson
*****
*****

Liczba postów : 10
Join date : 19/04/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Amelia Milan on Pią Paź 06, 2017 6:22 pm

Amelia przyglądała się obu mężczyzną. Skinęła głową, kiedy przedstawiono jej kolejnego mężczyznę i westchnęła cicho, gdyż nawet jeśli chciała się przedstawić to nie wiedziała jak ma na imię.
- Miło poznać - mruknęła, zerkając na kolejnego mężczyznę, który usiadł obok niej. - Widzę, że nie małe zainteresowanie budzę. I przykro mi nawet jeśli chciałabym się przedstawić to nie mogę bo nie pamiętam jak mam na imię - dodała.
Mężczyzna obok niej sprawiał wrażenie bardzo pewnego siebie. Miał na ramieniu dużą torbę podróżną i miał przyjemny uśmiech. Jednak najbardziej zaskoczyły ją jego ostatnie słowa.
- Że kim niby jestem? - spojrzała na niego jak na kretyna i znów na chłopaków. - Co tu się dzieje? Ja chyba zwariowałam. Zostawcie mnie wszyscy w spokoju, albo odeślijcie tam skąd przyszłam.
avatar
Amelia Milan

Liczba postów : 8
Join date : 30/09/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Larin Maxwell on Sob Paź 07, 2017 10:28 pm

Larin podrapał się po głowie. ten nie widział elfki od lat,a on miał jedną za płotem,a teraz czerwona pomyłka genetyczna wytrzasnęła skądś drugiego elfa. Jak dla niego to raczej nie był gatunek zagrożony wyginięciem, choć zapowiadały sie ciekawe relacje rodzinne za płotem. Co nie zmieniało faktu, ze będzie musiał nadrobić wiedzę w tym temacie.
- A z obcym wampirem pod jednym dachem będzie bezpieczna? - odparł z nutką sarkazmu w głosie.
Nauczył się rozpoznawać wampiry na pierwszy rzut oka po tym,jak jego kamerdyner i brata przygarnęli trójkę pod opiekę. Nocna służba się przydawała. Niestety to dyskwalifikowało by ją wziąć do siebie. Z drugiej strony hotel brata nie był złą opcją, sam chętnie odpocznie od kuzynek.
Potem spojrzał na dziewczynę. Dyskutowanie o niej przy niej, gdy była zdezorientowana i w szoku też nie było najlepszą opcją.
- Co prawda z hukiem, ale trafiłaś do innego świata, w którym… powiedzmy, że żyją jeszcze inne rasy. Można to nazwać alternatywną ziemią. Nie jestem jednak pewien czy możesz w takim stanie wrócić z powrotem - zerknął pytająco na Gaarę.
O ile sie orientował amnezja była mechanizmem obronnym, zapewne w wyniku wypadku i szoku. Nie dziwił się jej jednak ani trochę, sam zapewne zareagowałby ponownie. Nie chciał jej jednak dawać w łapy wampira, krew elfów działała na nich jak afrodyzjak i obawiał się, że dziewczyna dla niego znaczy tyle, co dobry posiłek. A zasługiwała na coś więcej niż bycie zabawką.

_________________
[You must be registered and logged in to see this link.]|[You must be registered and logged in to see this link.]|Kontakt
avatar
Larin Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 86
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Brama światów

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach