Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:
  6. Inne:

Pub "Nora Diabła"

Strona 5 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Admin on Czw Gru 08, 2016 11:22 pm

First topic message reminder :





Pub który z zewnątrz zasadniczo nie zachęca nikogo do wejścia, a samo wnętrze jest utrzymane w nieco mrocznym i ciężkim klimacie. Choć mieści sie on na dziedzińcu jednej ze starszych budowli w mieście, to wielu ludzi skraca sobie właśnie drogę, przez co stosunkowo łatwo jest tu trafić. Jeszcze nie tak dawno ta brudna melina cieszyła się sporą popularnością ze względu na swoje umiejscowienie oraz dobry stosunek jakości do stosunkowo niskiej ceny.
Zaplecze pubu to całkiem inny ukryty świat. Dosłownie. O ile na pierwszy rzut oka pomieszczenie nie wyróżnia się niczym, tak pod dywanem znajdziemy ukryte wejście do piwnicy. Jej wnętrze wygląda mniej więcej [You must be registered and logged in to see this link.] . pomieszczenie jest słabo oświetlone, jednak można tam znalżć niewielki zapas wina, lodówkę starego typu czy masę kartonów z mniej legalną zawartością. Piwnica jest niewiele mniejsza od oficjalnej części, wstęp tutaj mają jedynie członkowie gangu. Dla bezpieczeństwa wybudowano również wyjście ewakuacyjne które kończy się przecznicę dalej, ukryte zgrabnie za kontenerem na śmieci.

Bar stracił na popularności, jednocześnie zyskując wyjątkowo złą sławę, po niedawnej śmierci Timmy`ego Correy`a - „tragicznie” zmarłego poprzedniego właściciela przybytku. Correy czuł się zbyt pewnie na swoich włościach, przez co w głupi sposób naraził się członkom miejscowego gangu.Od tamtej pory pozostałości po jego ciele: "artystyczną" zaschniętą plamę krwi można zobaczyć zaułek dalej, który gang zachował jako ostrzeżenie dla przyszłych naśladowców i buntowników.
Po jego śmierci miejscowy gang wystawił swojego człowieka jako nowego właściciela lokalu, tym samym przerabiając pub na swoje miejsce schadzek. Teoretycznie jednak pub jest otwarty dla wszystkich zainteresowanych, w praktyce łatwo tutaj stracić coś więcej niż tylko zęby, zwłaszcza nocą po kilku głębszych. Co ciekawe, policja zostawia to miejsce w spokoju mimo incydentów o których czasem można tu usłyszeć.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 229
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Jacob Frye on Sob Kwi 15, 2017 7:43 am

- Juz Ty mi tu nie wciskaj bajek Charls, jak chcesz doprowadzic mi bar do bankructwa to zajrzyj do konkurencji - odparł prosto z mostu zerkając na jedna z butelek. gdy tylko powąchał zamrugał oczami w niedowierzaniu.
- Nelly co oni wcześniej zamawiali?
- Zwykły obiad i piwo,ale nie to - odparła barmanka
-Czy wy żeście powariowali?! - obrzucił oba smoki morderczym wzrokiem.
Przecież jak juz sie nie narajali, to zaraz im we łbie się popierdzieli. O ile jeszcze inne skutki nie nastąpią.


/zdenka można pominać/
avatar
Jacob Frye
*****
*****

Liczba postów : 29
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Evie Frye on Sob Kwi 15, 2017 11:53 pm

- Tak, większość para się magią. - Odpowiedziała mu Evie ze skinieniem głową. - Szukanie wśród zwierząt duchowych nie jest złym pomysłem, lecz dalej zostaje kwestia pokrewieństwa, bądź innego bliskiego powiązania obu tych osób, jak i fakt, że mało kto poznał swoje zwierzę duchowe.
Spojrzała jeszcze raz na zwój. Tym razem zerknęła na niego również z pomocą sokolego wzroku. Wykorzystanie mocy nie odsłoniło nic, co mogłaby odczytać albo inaczej rozpoznać. Ot po prostu wskazało, że faktycznie było tutaj coś więcej, niż to co widziało nawet ludzkie, niemagiczne oko. Miała coś dodać, podsunąć, bo jakiś pomysł kotłował się w jej głowie, ale usłyszała poirytowanego brata piętro niżej.
- Wybaczcie na moment... - Evie uśmiechnęła się w niejednoznaczny sposób.
Nie mogła pozwolić, by rozpętała się tu walka. A już na pewno nie mogla dopuścić, by którykolwiek ze smoków zmienił się w swoją prawdziwą formę. Nie ma walki na jej warcie. Poza tym, po prostu nie chciała, by komukolwiek i czemukolwiek cokolwiek się stało. Za mocno polubiła to miejsce w takim stanie. Zeszła na główną salę, pewnie krocząc w stronę dyskutujących mężczyzn, strzelając się z dłoni w twarz po drodze.
- Starczy jedna ściana wyglądająca jak tarcza strzelnicza. - Zmierzyła brata spojrzeniem, którym prosiła o ogarnięcie się, potem zerknęła na bliźniaki z Czech. - Mam sobie uciąć pogawędkę z waszymi przełożonymi? - Zakładając ręce na piersi uniosła brew w wyzywającym geście i zmierzyła biało-czarny duet spojrzeniem.
Mało kto wiedział, ale o ile Lelouch ani ziębił, ani grzał, tę smoczycę, ale nie miała nic do tego dzieciaka, tak z aktualną żoną Jego Wysokości się, można by rzec, że przyjaźni. Tak czy inaczej, zarówno protegowany Zdenka jak i podopieczna Karela byli jej znani, więc bez problemu może się z nimi skontaktować.
avatar
Evie Frye
****
****

Liczba postów : 47
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Cheng Huan on Pon Kwi 17, 2017 3:42 pm

- Szukałabym raczej w powiązaniach z duchowymi zwierzętami, niż mocami, które umożliwiają z nimi kontakt. - Cheng niepewnie podsunęła swój punkt widzenia na tę sprawę.
Kiedy Rachel przeprosiła ich i powiedziała, że musi na chwilę zniknąć i coś załatwić, Cheng skinęła w zrozumieniu głową. Mimo tego, perfidnie kierowana zwykłą i typową dla dziennikarzy ciekawością, zaczęła nasłuchiwać. Szykowała się niezła burda, którą Evie próbowała uciszyć, póki się da. Poza tym, sam jej uśmiech wiele mówił i tym bardziej rozbudzał ciekawość Chinki. Cicho westchnęła, znów zerkając na zwój.
- Ciekawe, jak stara jest ta przepowiednia... - Znów z aktywowaną mocą zerknęła na papier.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 143
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Karel Eger on Pon Kwi 17, 2017 5:32 pm

- Co? - Karel upewnił się, czy dobrze usłyszał słowa Jacoba i Evie; tę drugą zresztą nawet wskazał palcem. - Nie... nie godzę się na to! - Zaprotestował, kręcąc przecząco głową.
Ostatnie, czego mu było potrzeba, to tłumaczyć się przed Brytyjską Królową z tego, jak spędza wolny od służby czas. Przecież to była jego własna, prywatna sprawa do cholery. Nie musi się z niej spowiadać. W końcu nie robi nic nielegalnego, a w każdym razie nikomu nie robi krzywdy.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Kwi 17, 2017 9:20 pm

Arcyksiążę przemieszczał się po ulicach Keiru nieco znudzony załatwianiem rutynowych i nudnych spraw związanych nie tylko ze swoją rodziną,ale również prywatnymi sprawami. Z pozoru był to uroczy chłopiec z długimi bląd włosami i purpurowymi oczami,lecz to były tylko pozory. Poruszał się przy tym swoim mechem bojowym, który był nader mobilnym pojazdem z prototypowym sterowaniem. Do zmiany planów zmusił go komunikat na ekranie informujący iż czujniki wykryły dość silny impuls magiczny. Chociaż magia rzadko współpracowała z technolologią, ta odpowiednio zaawansowana mogła ja wykryć. Ruszył zatem w wyznaczone miejsce, by po chwili z łomotem wylądować nieopodal głównych drzwi, a potem najzwyczajniej w świecie wejść do środka. Rozejrzał się po wnętrzu, białego smoka rozpoznał bez problemu tylko po to by go całkowicie zignorować i ruszyć do biura gdzie leżał zwój. Nie interesowało go to z kim zadaje się zwierzak królowej, ani co robi w wolnym czasie. Wszedł na górę i podszedł do biurka.
- Jeśli chcecie ukryć artefakty,na przyszłość radze lepiej to robić - mruknął do kogokolwiek biorąc świstek w ręce. Żył zbyt długo b nie znać się na magii i pieczęciach, a ten zwój miał unikatowe zabezpieczenia.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 178
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Zdenek Eger on Pon Kwi 17, 2017 10:37 pm

Nathanielowi trunki dały już o sobie znać. Gdy Jacob sie do nich doczepił słyszał jego głos jak przez megafon:był zniekształcony i głośniejszy, a i sens zdań dłużnej do niego docierały. Potrząsnął lekko głową,ale jak na złość sylwetka Evie nie znikała,a przybliżała się.
- Technicznie to jest też waszym przełożonym - wymamrotał w smoczym języku.
Też nie miał najmniejszej ochoty spowiadać sie przed Lulu,chociaż doskonale wiedział, że ród z jakiego wywodzą sie bliźniaki ma akurat szersze relacje niż inne rodziny. Zanim jednak które zdołało odpowiedzieć do środka wszedł nie kto inny jak sam V.V. Na jego widok zamrugał kilka razy powiekami,śledząc go wzrokiem. Potem spojrzał to na butelkę, to na niego,znów na butelkę jaką trzymał Jacob
- Jacob cokolwiek pędzisz, zmień recepturę... - dodał już w normalnym języku.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Jacob Frye on Wto Kwi 18, 2017 3:15 pm

Jacob tylko spojrzał na swoją kochaną siostrę. Sam by to załatwił nie musiała się wtrącać. może i był awanturnikiem i do bójek pierwszy,ale z narajanymi, albo pijanymi smokami wolał pogadać inaczej, gdyby doszło do walk nie tylko lokal mogli by zmieść z powierzchni ziemi. Zanim jednak zdołał odpowiedzieć do środka wszedł gość honorowy. Był tak zaskoczony jego wizytą, że dopóki ten nie wszedł na górę nie był w stanie wydukać jakiegokolwiek słowa. Oczywiście,ze go znał, wiedział też co się po nim spodziewać, a jego wizyta wcale mu na rękę nie była.
- Trzeba było sie nie brać za coś, czego nie znasz - przyciął w odpowiedzi, a potem wymownie i lekko szturchnął swoją siostrę wskazując skinieniem głowy na biuro. O nie, on nie zamierza z nim gadać, ledwo się skończyła narada.
avatar
Jacob Frye
*****
*****

Liczba postów : 29
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mail Jeevas on Wto Kwi 18, 2017 5:58 pm

Matt nawet nie zauważył wejścia arcyksięcia do pubu. Za bardzo pochłonęły go rozważania o znalezionym zwoju. Zresztą co kilka głów to nie jedna, wiec istniała duża szansa, że coś znajdą. Gdy jednak szefowa zeszła na dół zerknął na przyczynę jej interwencji. No tak szef wręcz kochał się awanturować i chyba bez tego by nie był sobą.
- Z tego najbardziej kojarzę ród Asakórów, Mello zresztą też wywodzi sie z rodziny o podobnych zainteresowaniach. nie powinno być kłopotu by znaleźć więcej informacji - odparł.
Zwłaszcza jej siostra miała znajomości w tym pierwszy, po prostu za długo znał Keiko by nie wiedzieć o podstawach. Nic więcej nie zdążył dodać jak wszedł uroczy kurdupel. Jego zachowanie było co najmniej dziwne,ale za to takich ciuchów się nie kupi przecież w sklepie za rogiem. No i same purpurowe oczy mus poro mówiły,ale do diaska ich ród miał więcej członków niż było gwiazd na niebie. Spojrzał więc pytająco na Tobiego i Cheng z cichą nadzieją, że coś wyjaśnią więcej.
avatar
Mail Jeevas
**
**

Liczba postów : 90
Join date : 25/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mochiko Uchiha on Wto Kwi 18, 2017 6:14 pm

- Prosze- odparł kiedy Evie na chwile ich przeprosiła.
Domyślił się, ze zapewne kłopoty sie szykują,ale nie wnikał w szczegóły. To nie był jego bar, ani zmartwienie.
- Zapewne starszy niż my wszyscy razem wzięci - zaryzykował stwierdzenie. O ile rudy wyglądał na nastolatka, tak smoczyca mogła sobie liczyć więcej lat na karku. Kiedy pojawił się V.V sam też nie ukrywał zdziwienia, acz szybko się domyślił ze to co wyczuły smoki,rozniosło się dalej.
- Oooo! Arcyksiążecy kurdupel! - zachichotał hollow
- Ten zwój zaczyna ściągać coraz większą uwagę - westchnął nie kierując swoich słów konkretnie do kogokolwiek. Wtedy też wyłapał pytający wzrok chłopaka, na co chciało mus ie nawet zachichotać,ale dyplomatycznie się powstrzymał.
- Wasza wysokość interesuje się taką papierologią? - zapytał sam nie do końca wiedząc co odpowiedzieć. Z drugiej strony zawsze nawet drobna informacja może się przydać.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 125
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Evie Frye on Wto Kwi 18, 2017 7:48 pm

Kiedy do baru, jakby nigdy nic i jakby to kompletnie nie było dziwne, wszedł sam V.V., Evie cicho syknęła pod nosem. Jeszcze tu jego brakowało do kompletu. Mógł chociaż się zapowiedzieć z wizytą. Jacob nawet nie musiał jej szturchać i poganiać, i tak doskonale wiedziała, że to ona się lepiej nadaje do pogadania z arcyksięciem.
- Ktoś jeszcze ma zamiar dzisiaj złożyć wizytę? - Mruknęła, przesuwając dłonią po twarzy i szybko obmyślając plan. - Nawet nie myślcie o robieniu głupot... - Pouczyła smoki, zerkając na nich morderczo.
Zaraz po tym, szybkim i pewnym siebie, ale stosunkowo naturalnym krokiem skierowała się do biura na piętrze. W czasie tego nie za długiego spaceru, w głowie powtarzała jakąś uspokajającą mantrę, bo jak na jej gusta, za dużo się dzieje teraz tutaj. Brak jest ledwie chwili, jak ta smoczyca po prostu zwariuje.
- Wasza wysokość. - Powitała się z lekkim skłonem. - Czym zawdzięczamy ten zaszczyt?
avatar
Evie Frye
****
****

Liczba postów : 47
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Cheng Huan on Wto Kwi 18, 2017 9:33 pm

- Niewątpliwie... - W zamyśleniu mruknęła pod nosem, wygaszając swoją moc.
Zaraz po tym, do biura wszedł sam arcyksiążę Brytyjski. Cheng aż rozchyliła lekko usta i nieznacznie zmarszczyła czoło, jakby pomagając tym sobie w upewnieniu, że jednak jej oczy nie mylą i faktycznie przyszedł, kto przyszedł. Słysząc komentarz pustego, zerknęła na Mochiko morderczo.
- Jak hollow strzeli choć głupotę, nawet Madara i Nagato wam nie pomogą, choćby współpracowali. - Telepatycznie przekazała to ostrzeżenie Tobiemu.
Wiedziała, rzecz jasna, iż Mochiko potrafi się zachować, jeśli trzeba. Ale z drugiej strony, nie do końca ufała hollowowi, który żył z nim w symbiozie. To o tego nieproszonego pasożyta się martwiła, nie o Uchihę jako takiego. Może nie będzie zresztą aż tak źle. Ponownie spojrzała na V.V., nie do końca wiedząc jak powinna zareagować.
- Wasza wysokość wie coś o tym zwoju? - Zagadnęła Huan niepewnie.
Pytanie zadała, bo właśnie to wywnioskowała po zachowaniu tego wiecznego dziecka. Gdyby nie chodziło o zwój, nie byłby na nim tak skoncentrowany, a przynajmniej nie przyszedłby tu niemal wyraźnie tylko dla niego. Miała tylko nadzieję, że tym pytaniem nie popełni faux pass, a nawet jeśli, to że ujdzie jej to płazem.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 143
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Karel Eger on Wto Kwi 18, 2017 9:55 pm

Karelowi już od dłuższej chwili szumiało w głowie. Poza tym, zaczęło się weń lekko kręcić, co nie było miłe dla zmysłu wzroku, równowagi, a nawet i żołądka, w którym zjedzone porcje obiadu dawały o sobie znak. Jedyne, o co smok się mógł teraz martwić, to to czy doleci do łazienki w razie, jakby zabawa resztek spożytego jedzenia przybrała na sile i aż musiała zmienić lokal. Znaczy, o ile sam by nie zmienił położenia. Podłoga zaczęła wyglądać niezwykle miękko i wygodnie.
Widok arcyksięcia orzeźwił myśli Czecha, które i tak podążały już we własnym, zwolnionym w przyspieszeniu i przyspieszonym w swym spowolnieniu tempie. Zamrugał parę razy, a nawet przetarł powieki, lecz sylwetka nie miała zamiaru zniknąć. Dyskretny gest Jacoba, który jednak biały smok zauważył, uświadomił Egera w przekonaniu, że to nie tylko pijackonarkotyczne zwidy, ale jednak jak najbardziej rzeczywistość.
- Nawet nie dadzą dnia wolnego... - Wygiął usta w smutną podkówkę.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mistrz Gry on Sro Kwi 19, 2017 12:26 am

Część gości w lokalu niespecjalnie zwróciło uwagę na hałąs na zewnątrz, a tym bardziej na wchodzącego do środka arcyksiecia. Cio co jednak zerknęli w stronę kroczącej sylwetki również nie dowierzali swoim oczom, szeptając miedzy sobą na jego temat. Barmanka która obsługiwała smoki, również była zaskoczona wizytą takiej osobistości.

Z jednej strony V.V irytowało wieczne zwracanie się do niego tytułami, bo ileż to można, z drugiej strony sam olewał dobre maniery. Gdy jednak cała trójka zasypała go pytaniami cicho westchnął i oderwał wzrok od zwoju przyglądając sie każdemu uważniej. Poza Evie reszty twarzy nie kojarzył, instynktownie szukał w nich czegoś charakterystycznego, i szybko znalazł odnotowując to w pamięci.
-Nie zadawajcie idiotycznych pytań. Magię tego zwoju wychwyciłem dobre trzy kilometry dalej. Jestem pod wrażeniem, że udało Wam się go otworzyć, chociaż sądziłem, że będzie zawierał coś więcej - trochę niedbale odłożył go ponownie na blat stołu.
- Pieczęć jest unikalna, jeśli chcecie rozwikłać znaczenie jej symboliki udajcie się do kogoś kto zna sumeryjski. Nie wiedziałem jednak, ze jest drugi podobny egzemplarz. - wyjaśnił pobieżnie.
Dla niego ten zwój też był zagadką i kierował się zwyczajna ciekawością. Wolał jednak nie być tu,gdy zaczyna czytać na głos jego widoczna zawartość, wspomnienie o chochlikach w pałacu, z którymi się użerali 3 dni nadal było żywe i dość... kosztowne. Ale to już niech zainteresowanie przekonają się sami, nie widział potrzeby by dzielić się większą ilością informacji, czy dalej im coś podpowiadać.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 178
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mochiko Uchiha on Sro Kwi 19, 2017 12:21 pm

- Dobrze mamusiu, bedę grzeczny! - zawołał nieco złośliwie hollow. A zresztą co on taki biedny może, jak to Tobi nad nim panuje? Nawet se nie pokrzyczy bo tylko on i Cheng go usłyszą, a to zbyt mała widownia jak na jego osobistość!
Tymczasem Tobi mało co nie zebrał szczeki z ziemi na słowa wiecznego dziecka. Domyślał się wcześniej, że zwój jest cenny, ale nigdy by nie przypuszczał, że aż tak. Hollowa po prostu zignorował, nie miał ochoty się z nim teraz użerać.
- Robi się coraz bardziej interesująco - skomentował tylko. I pomyśleć ze coś takiego może wywołać aż takie zainteresowanie i poniekąd zamieszanie. Przez moment miał nawet ochote zapytać się skąd V.V go ma, ale ostatecznie ugryzł sie w język. nadmierna ciekawość może zaszkodzić, poza tym ten kurdupel i tak miał spore dojścia. Jak nie zdobył go legalnie,to pewnie w podobny sposób jak on. A dziennikarka była Cheng nie on wystarczy wiec pytań.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 125
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Jacob Frye on Sro Kwi 19, 2017 5:46 pm

- Nie narzekaj siostra,gorzej juz chyba być nie może - dodał by ja trochę podnieść na duchu. A potem jeszcze raz zerknął na podpite smoki, jeszcze raz na arcyksiecia, na kamerę i uśmiechnął się wymownie. Już w głowie ułożył mu sie mały cwany plan, trzeba dbać o renomę i reklamę prawda? Sięgnął do kieszeni po telefon i pstryknął bliźniakom zdjęcie jak siedzą przy barze. Matt najwyżej potem wyczaruje by nie wyglądali na pijanych. Potem podrzucił jeszcze telefon kelnerce a potem wcisnął się miedzy oba smoki.
- Może jednak się na coś przydasz i ci daruje rachunek - odparł z uroczym uśmiechem przyklejonym do twarzy. Ale więcej flaszek nie zamierza im dawać, nawet dla smoka trunek był mocny.
- Szefie ty ich znasz?- zapytała zdziwiona barmanka.
-Powiedzmy ze łącza nas wspólne zainteresowania, pstrykaj. A co do wolnego Charls najwyraźniej nie przyszedł tu po Ciebie, tylko po... W zasadzie z siostra muszę pogadać - mruknął odklejając się od nich i zerkając ku górze.
avatar
Jacob Frye
*****
*****

Liczba postów : 29
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Zdenek Eger on Sro Kwi 19, 2017 6:24 pm

Nathaniel był juz zbyt wstawiony by się opierać przytulaniu. To było takie miłe a sam Jacob był tak milusio puchaty... Dopiero błysk lampy z telefonu chwilowo go oślepił co wyrwało go z tego dziwnego błogiego stanu. Obrzucił więc Jacoba morderczym wzrokiem
- No właśnie co się przejmujesz jakimś kurduplem. Pobawi sie zabawkami i pójdzie - odparł wesołym tonem tracąc już poczucie rzeczywistości. ba nawet sam już zapomniał o Lulu i o tym, że powinien być u niego już dobry czas temu. Na szczęście księciunio miał mniejsze wpływy niz V.V czy sama królowa, choć jednej rodzinki byli.
avatar
Zdenek Eger
****
****

Liczba postów : 64
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Evie Frye on Wto Kwi 25, 2017 10:59 pm

Kiedy arcyksiążę skomentował, że jest pod wrażeniem, że udało im się ten zwój w ogóle otworzyć, Evie uśmiechnęła się lekko pod nosem. Nie przywłaszczyła jednak sobie całych zasług. Uznała, że nie wypada i lepiej milczeć cicho. Jak będzie chciał wiedzieć, kto zdjął wszystkie zabezpieczenia, najwyżej się zapyta, a wcześniej nie ma co się wychylać przed pozostałych. Poza tym, sam ten uśmiech był dość wymowny, mimo braku takich intencji. Zastanowiła się na chwilę, gdy wspomniał o języku. Coś o nim słyszała, ale nigdy się go nie uczyła, co niestety utrudniało sytuację. Nie mniej, źródła stoją otworem, więc najpewniej z nich skorzysta, jak znajdzie na to chwilę.
- Czy na posiadanym przez Waszą Wysokość egzemplarzu jest może ukryty tekst, widoczny tylko dla osób o specyficznych mocach wzrokowych? - Zagadnęła po chwili, podłapując nadzieję, że będzie tu coś więcej. - Alan - tu wskazała na Mochiko - z pomocą swojej umiejętności odczytał ukrytą przepowiednię.
avatar
Evie Frye
****
****

Liczba postów : 47
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Cheng Huan on Wto Kwi 25, 2017 11:33 pm

- Na to liczę. - Mruknęła w myślach do hollowa.
Uwięziona w Mochiko demoniczna paskuda miała swoje plusy, ale niestety nawet w części nie zasłaniały one minusów jego bytu. Zwłaszcza, jak sytuacja ostatnie, czego wymagała, to durne żarty i nie do końca pożądany humor, słyszane w głowie. Ani to się na to zaśmiać, ani za to walnąć.
- Ponadto ten zwój emanuje aurą nietypową dla magicznych ksiąg. - Dodała od siebie Cheng. - Nie wiem, czy ma to związek z przepowiednią, ale z pewnością jest warte zastanowienia.
Co prawda nie miała pewności, na ile jej słowa mają pokrycie w rzeczywistości, ale uznała za warte wspomnienia, skoro ten temat został poruszony. Przecież każda wskazówka może być na wagę złota, a uwaga może się okazać cennym drogowskazem dalszego toku myślenia i analizy sytuacji.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 143
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Karel Eger on Wto Kwi 25, 2017 11:43 pm

Widząc, jak V.V, udaje się schodami do gabinetu, smok przechylił zaciekawiony głowę. Zanotował w głowie tylko ten fakt, uznał po prostu, że po to właśnie tu blondyn przyszedł i że wcale nie będzie miał zamiaru go zabrać ze sobą w drodze powrotnej. Może uniknie spowiedzi na dywaniku?
- A może jednak będzie wolne... - Oczy Karela zabłysły nadzieją.
Potem Jacob bezpardonowo wcisnął się między niego, a Zdenka. Kiedy na swój sposób go przytulił, na ustach Czecha pojawił się uroczy i błogi uśmiech. Mimo, że był mężczyzną, był tak trochę dzieckiem i lubił się tulić, a stan między upojeniem alkoholowym a wpływem narkotyków tylko to podkreślał. Wyrwał go z tego błysk i dźwięk, obwieszczający zrobienie zdjęcia. Odruchowo zasłonił sobie oczy przed światłem, jednak szybko o tym zapomniał i spojrzał na brata.
- Żeby sobie kuku zabawkami nie zrobił... - Zrobił zatroskaną minę.
avatar
Karel Eger
****
****

Liczba postów : 57
Join date : 26/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Kwi 27, 2017 1:14 pm

Na pytanie Evie skinął lekko głową. Jako lider swojego, w pewien sposób bractwa, nie tylko korzystał z mocy wzrokowej,lecz miał o wiele większe możliwości niż zwykły członek. Badając zwój widział ukryty tekst,choć sama treść przepowiedni niewiele mu mówiła. Takie wierszyki wymagały głębszej analizy, a od tego w razie potrzeby miał już odpowiednich ludzi.
- Zwój którym dysponuje odkrywał fragment zaklęcia. Domniemam, że czar został rzucony na bohaterów owej przepowiedni.- odparł zerkając raz jeszcze po zwoju i zgromadzonych osobach. Zerknął jeszcze mimochodem na zegarek.
Powinien zabrać ten zwój i go przebadać, ale ci tutaj mieli znacznie lepszy potencjał niż jego ludzie. Informacje na nich zawarte mogły być bezcenne i z pewnością chce mieć oko na te sprawę, jednak zawsze można sięgnąć po owoce czyjeś pracy niż samemu się męczyć. Zwłaszcza kiedy czas goni.
-Resztę zagadek Wam zostawiam, mnie wzywają obowiązki - odwrócił siew stronę smoczycy - Jeśli coś odkryjecie, daj znać. W razie potrzeby udostępnię zwój - po tych słowach zszedł na dół spoglądając w stronę trzech smoków.
Bez słowa podszedł do nich i zerknął na to co stało na barze. Nie interesowało go jak podwładny spędza wolny czas, ale skoro już tu był to mu się przyda. Barmanka która szykowała sie do kolejnego zdjęcia nawet go nie zauważyła przynajmniej do czasu kiedy nie pokazał się na zdjęciu. Gdy tylko się zorientowała zrobiła się czerwona jak burak. V.V spojrzał na nią tylko mimochodem całkowicie ignorując jej wpadkę. Był na tyle rozpoznawalny, ze poniekąd przywykł do paparatzi i innych sępów.
-Ja te, no...eeee - zaczęła gdakać, ale arcyksiążę szybko jej przerwał.
- Jak już tu jesteś Charls to mi się przydasz. Dokończ swoje, masz 5 minut, czekam w mechu - powiadomił - Mam tylko nadzieję, że znowu nie zeżarłeś za dużo - wymamrotał jeszcze pod nosem kierując się do wyjścia.

[V.V zt]
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 178
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mail Jeevas on Czw Kwi 27, 2017 4:43 pm

Gdy wszyscy dalej rozmawiali o zwoju,mat coraz bardziej otwierał usta ze zdziwienia. Zwój nie z tego świata, arcyksiążę, drogi zwój... Nie mógł uwierzyć w to o widzi i w czym w sumie też brał udział.
-Skad one się wzięły - wymamrotał na głos gdy już szlachecki kurdupel zszedł na dół i podszedł do smoków. Zaraz potem sie otrząsnął
-To co z nimi zro...bicie? - zapytał nie będąc pewnym czy on jako kurier też wlicza się w to kółeczko adoracji. Zwój jak nie patrzeć oddał szefowej przy okazji zrzekając się do niego jakichkolwiek praw.
avatar
Mail Jeevas
**
**

Liczba postów : 90
Join date : 25/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Mochiko Uchiha on Czw Kwi 27, 2017 8:45 pm

Spojrzał na arcyksięcia, nie wyglądał na niewinne dziecko,raczej ewidentnie nad czymś rozmyślał. Jego też korcił ten zwój, cenne rzeczy przyciągają wszystkich, ale nie zamierzał go ponownie odbierać. Choć sam był nadal ciekawy jak cała ta historia potoczy się dalej. Nie nad wszystkim miał kontrolę i doskonale zdawał sobie z tego sprawę, nie ufał też V.V. Niemniej słuchał wymiany zdań. Jeśli ktoś stworzył tak unikalne zwoje musiał mieć ku temu ważny powód, pytanie pozostawało: jaki. Tego tupu artefakty nie powstawały z nudów. Gdy rudowłosy złodziejaszek się odezwał zerknął na niego.
- Dziwnie chętny był do pomocy. Cóż zwój nie jest mój zapewne go widzę pierwszy i ostatni raz - odparł niewiele mijając się z prawdą.
Mówi się trudno. Gdyby teraz upomniał sie o niego bez maski, wydałby się, a i z maską wzbudziłby podejrzenia dość szybko.Wiedział kiedy sprawa jest przegrana, chociaż zdobyte informacje przydać sie zawsze mogą.
avatar
Mochiko Uchiha
****
****

Liczba postów : 125
Join date : 16/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Jacob Frye on Czw Kwi 27, 2017 9:06 pm

Jacob myślał w sumie o biznesie, reklama dziwgnia handlu, chociaż nie spodziewał się, ze pracownica uwieczni i arcyksiecia.
- Spokojnie to nie koniec świata - odparł starając się ją uspokoić.
Nie wtrącał się również w wymianę zdań, albo raczej w polecenie służbowe. Dyplomatycznie się tylko skłonił, chociaż ciężko powiedzieć czy na powitanie, czy już na pożegnanie. V.V jakoś nie był dzisiaj rozmowny, może to nawet i lepiej.
- Chyba jednak obowiązki Cie dopadły - wymownie poklepał białego smoka po ramieniu chcąc go pocieszyć. - Zapłać i leć coś czuje, że arcyksiążę nie lubi czekać - dodał udając ponurą miną.
W sumie lubił Karela, ale faktycznie lepiej,jak będzie z daleka od zapasów żywności w pubie. Przy okazji odpadało użeranie się z narajanym smokiem, no przynajmniej z jednym. najwyżej go opierdoli później jak wytrzeźwieje,bo teraz mijało się to z celem.
avatar
Jacob Frye
*****
*****

Liczba postów : 29
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Evie Frye on Nie Kwi 30, 2017 10:52 pm

Kiedy Cheng dodała, że widzi nietypową aurę, potaknęła głową. Dodała, że może to potwierdzić, bo też widzi coś nienormalnego swoją mocą, jeśli chodzi o ten zwój. Kiedy usłyszała słowa arcyksięcia, odnośnie tego że to im pozostawia zwój i rozwikłanie zagadki w nim ukrytej, a nawet w razie czego udostępni swoją część, oczy smoczycy aż się zaświeciły na samą myśl o dostaniu w łapy drugiej części.
- Będę zobowiązana u Waszej Wysokości. - Evie lekko się skłoniła.
Następnie pożegnała się z V.V., kiedy opuszczał biuro, a potem lokal jako taki. Wizyta wiecznego dziecka w postaci arystokraty była niespodziewana, ale przynajmniej odrobinę pomogła uporządkować myśli, jeśli chodzi o tajemnicze proroctwo na równie tajemniczym zwoju, Wróciła uwagą do pozostałych.
- Muszę sięgnąć źródeł i poprosić o udostępnienie drugiego. - Odpowiedziała do Matta. - A do pochodzenia, najprawdopodobniej stara cywilizacja, powiązana z czarną magią.
Przeniosła spojrzenie na Uchihę. Coś jej mówiło, że nie do końca ufał temu, co tu usłyszał i po prostu nie ufał arystokracie. Może miał w tym trochę racji? Ród, z którego wywodzi się V.V. od pokoleń miał wiele tajemniczych momentów. Rozmyślając, zasiadła z powrotem za biurkiem i podparła głowę ręką.
- Widocznie miał w tym coś na celu. - Odezwała się do Mochiko z westchnieniem. - Nawet, jeśli było to po prostu przerzucenie pracy na inną osobę.
avatar
Evie Frye
****
****

Liczba postów : 47
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Cheng Huan on Nie Kwi 30, 2017 11:08 pm

Kiedy V.V. wyszedł, lekko skłoniła się w ramach pożegnania. Co prawda w myślach lekko pluła sobie w brodę, że nie skorzystała z okazji na wywiad, bądź po prostu zagadanie o takowy, ale szybko jednak uznała, że być może lepiej się stało, że temat nawet nie został poruszony. Trzeba wyczuć chwilę, bo inaczej wyniknie więcej kłopotów niż korzyści, z takiego maglowania. Poza tym, w teorii jeszcze nigdzie nie pracuje oficjalnie w tym wymiarze. Co ważniejsze informacje jednak zanotowała sobie w głowie. Nawet, jak uznała je za zbyt poufne do artykułu, zawsze mogą okazać się przydatnymi informacjami dla kapitolu, gdzie lada dzień musi się zjawić i przypomnieć.
- Wolę pozostawić zwój w dobrych rękach. - Poparła słowa Tobiego, lekko skłaniając się w stronę smoczycy.
Miała nawet podpytać, czy jest możliwe jest, by podzieliła się z nią ewentualnie odkrytymi informacjami, ale uznała to za faux pass. Nie wypada nadszarpywać nawet nie zdobytego zaufania. Postanowiła, że najlepiej będzie po prostu się ewakuować. I tak w sumie to tylko po zakupy z elektronicznego tu przyszła.
- Na nas chyba pora, kochanie? - Spojrzała na Uchihę kątem oka. - I tak nadużywamy gościnności.
avatar
Cheng Huan
****
****

Liczba postów : 143
Join date : 17/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pub "Nora Diabła"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach