Darmowy Kurs CSS
  1. Podstawa:
  2. Zaklep sobie:
  3. Przydatne:
  4. Mechanika:
  5. Warto zerknąć:

Akademik

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Go down

Akademik

Pisanie by Admin on Wto Lut 27, 2018 8:26 pm

First topic message reminder :

[tu będzie zacne foto]

Ten piękny, choć lekko zaniedbany budynek pamięta czasy pierwszego szyldu ze starą nazwą szkoły, pierwszego państwowego dyrektora i małych pionierów, którzy dziś są dorosłymi osobami po czterdziestce.W swojej histori przetrwał pożar, próbę porwania i okupu, a nawet padł ofiarą wojskowego eksperymentu który wszyscy chcieli zataić.Budynek przeszedł jednak na emeryturę nie z powodu burzliwych dziejów, a z powodu upływu czasu. Mimo modernizacji grupa podopiecznych stale sie zwiększała, a prestiż samej szkoły rósł. Budynek przestał wiec wystarczać i nieopodal wybudowano nowy, znacznie większy kompleks.
Po tym wydarzeniu budynek popadł w niepamięć. Jeszcze przez jakiś czas służył jako budynek techniczny, lecz po zmianie osób u władzy nowy dyrektor całkowicie o nim zapomniał.Budynek zaczął więc powoli niszczeć, choć lokalizacja uchroniła go od całkowitego zdemolowania i ogołocenia. Obecnie pełni on funkcję akademika dla pewnej specyficznej klasy i ponownie jest pod opieką dyrekcji szkoły.

Sam budynek nie jest w złym stanie technicznym. Można tu spotkać wiele niedociągnięć jak przeciekający dach, krzywa podłoga, legowiska drobnych gryzoni, lecz cała konstrukcja nie grozi zawaleniem. Jako,ze kiedyś był to szkolny budynek, do dzisiaj można ujrzeć w nim ślady dawnej przeszłości.
Sam budynek składa się z trzech głównych części:

PARTER - ogólnodostępny poziom. W jego skład wchodzi:
Szatnia, kuchnia wraz z jadalnią, recepcja, salon, pokój rozrywek, siłownia.

PIĘTRO I:
Pokoje chłopców, ogólnodostępna łazienka na 5 osób

PIĘTRO ii
Pokoje dziewczyn, ogólnodostępna łazienka na 5 osób

Piętro III - wstęp tylko dla pracowników szkoły
Pomieszczenia techniczne, pokój konferencyjny, centrum monitoringu, łazienka

Cisza nocna 6 -22. (do 23 w weekendy)
Do 21 wszyscy uczniowie bez przepustki muszą być w akademiku.
avatar
Admin
Admin

Liczba postów : 235
Join date : 04/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Re: Akademik

Pisanie by Mistrz Gry on Pon Cze 18, 2018 11:38 am

Telefon skrywał w sobie raczej niewielką tajemnicę - jedynie zdjęcie z kanałów, na którym widać wszystkich schodzących doń. Ustaliliście jedynie, że zaraz po zrobieniu, zdjęcie automatycznie zostało wysłane na serwer hostingowy - jeden z popularniejszych zresztą. Na stronie, po odnalezieniu pliku widzicie jedynie podpis "M", zresztą jako użytkownik niezarejestrowany. Poza tym, brak odcisków palców (poza waszymi), brak ostatnich połączeń, brak wiadomości, ale w liście kontaktów jeden z podpisów zwrócił waszą uwagę -"Detonator"
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 212
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Larin Maxwell on Pon Cze 18, 2018 9:24 pm

- To już szczoteczka po wyczyszczeniu kibla jest bardziej interesująca… - Z "entuzjazmem" Tobi skomentował wyniki analizy telefonu. Potem zerknął na niebieskowłosą.
– Ja bym do niej wezwał lekarza…albo grabarza, sam już nie wiem, ale nie wygląda najlepiej – dodał wzruszając ramionami.

Jacob spojrzał ana siostrę, to na stojacy helikopter a potem rozwalił się podkładając rękę pod głowę. Zawiesił wzrok na oddalajacym się samolocie.
– W sumie ma trochę racji,ten akademik to całkiem dobra forteca… O ile reszta się nie zorientuje, w co wątpię – mruknął i ugryzł kęsa. Zaraz potem dał się słyszeć jakby głuchy dźwięk.

Ryjoi uśmiechnął sie szeroko do Anteiku
– Jest dorosły,nikt go łańcuchami nie skrępował. – zerknął na zegarek – Ale dam mu jeszcze z pięc minut,jak sie nie zjawi dam znać – obiecał. Potem sam zerknął na wynik skanowania komórki.
– Pewnie gdzieś podłożył bombę – skomentował nie wnikajac w szczegóły.

L za to bacznie przygladał się wynikom i analizował w głowie.
– Tylko gdzie i o jaki detonator chodzi. – Zerknął na demony – w kanałach nie było zasięgu wiec nie mógł zdetonować czegokolwiek.
– W zasadzie coś błysnęło, ale nie nazwałbym tego eksplozją, a raczej grą na emocjach – mruknął Mefisto.
– Bomby podkłada się z dwóch powodów. Aby zrobić zamieszanie i widowiskiem odwrócić uwagę, lub używa się je w posunięciach taktycznych. Choćby po to aby zatarasować drogę przeciwnikowi. To drugie u M wykluczam, jego celem jest udowodnienie bycia lepszym. Najszybciej celem będą wysokie budynki, ale detonator też ma ograniczony zasięg – myślał głośno.

_________________
KP|Statystyki|Kontakt
avatar
Larin Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 114
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Takeo Kurome on Wto Cze 19, 2018 12:46 am

Evie prychnęła pod nosem, na komentarz o akademiku jako fortecy, a potem krótko potaknęła ze spokojem na słowa Jacoba, jako znak że jej zdaniem tutaj idiotów nie ma. Swój gest uargumentowała prostym, choć dla Jacoba pewnie upierdliwym pytaniem:
- Karel zdał ci wstępny raport, choćby o przydzielonych z różnych źródeł nauczycielach i uczniach. Przeglądałeś go w ogóle? - Spytała, zerkając na brata spod oka.

- Z tego co słyszę, jej bicie serca i oddech jest w normie. Lekarze mogą mieć urwanie głowy, kiedy miasto się obudzi, więc póki jest stabilna, niech po prostu odpoczywa. - Santiago po chwili wsłuchiwania się w funkcje życiowe Chidori odezwał się do Tobiego.
W tym czasie Anteiku z uśmiechem zgodziła się ze słowami Ryojiego, a BB pokazał reszcie, co znalazł jego nowy kumpel. Dziewczyna również zerknęła na to, co zostało wyciągnięte z telefonu, jednak to nie ona zabrała głos jako pierwsza. Po krótkiej rozmowie do dysputy włączył się demon:
- Granat błyskowy, odwracał uwagę od aparatu. - Niemal warknął pod nosem Baal. - W kanałach nie słyszałem, ani nie czułem, nic wybuchowego. Bynajmniej nie na tyle, by uznać to za pewną bombę. A telefon, co sprawdza gryzoń, był podłączony do anteny. Głównie po to by wysłać zdjęcie.
- Po co zdjęcie, tak właściwie? - Spytała się niepewnie Anteiku.
- Pytaj Yagamiego. - Mello przeniosła spojrzenie na Kirę, a w ślad za nią podążyła i Yuki.
- Death Note. Wpiszesz imię, widząc w wyobraźni twarz, a osoba ma zagwarantowany zawał serca w ciągu niecałej minuty. - Mruknął z niechęcią Light. - Ale nie zagwarantuję że go ma. Równie dobrze może mu ono posłużyć do szantażu.
- Tego jednak nie możemy wykluczyć. - Mruknęła pod nosem Loren.
- Walić to, ten spierdolił z piekła, tamci co najwyżej wymienią gigai. - Warknęła Mello pod nosem. - Bardziej powinno nas interesować, gdzie jest ulokowany ładunek.
- A nie zastanawia was, czemu ten kontakt jest wpisany tak, a nie inaczej? - BB zabrał głos. - To zbyt oczywiste, by potraktować to aż tak dosłownie.
- Nawet jeśli szanse są małe, nie wolno lekceważyć. - Poparł Mello Deidara, zakładając ręce na piersi i siadając na brzegu stołu. - Nie wiemy jakiej mocy jest ewentualny ładunek, ale możemy zakładać, że wystarczającej by zmieść centrum miasta z mapy.
- Czemu nie całe miasto? - Spytał demon.
- Albo tylko jeden budynek? - Zdziwił się Ishida.
- Wybuchy to sztuka. Sztuką należy się rozkoszować - mówił Desmond. - Gdybym miał obstawiać, ma sieć połączonych ze sobą pakietów, które może odpalić niezależnie od drugiego. Karta w telefonie przestaje działać jak się ją zniszczy, a jest możliwe, by mieć jeden numer na kilku. Aktywna jest wtedy ta, która zalogowała się jako ostatnia, póki się jej nie wyłączy.
- A co jak znajdziemy? - Spytał Santiago podejrzliwie.
- Rozbroję. - Powiedział wprost blondyn. - Albo powiem, jak to zrobić.
- A jak to znaleźć, bez godzin przeszukiwania każdego kąta?

Takeo Kurome

Liczba postów : 6
Join date : 29/04/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Larin Maxwell on Wto Cze 19, 2018 2:38 pm

Jacob westchnął cicho.
– O tym tak,zerknąłem. Nie zdążyłem jednak poczytać cokolwiek o tej przeklętej kopule. Zresztą Karel i tak teraz albo próbuje skontaktować sie z Pipinsem, albo siedzi w Kapitolu.
Wszystko poleciało tak szybko,ze nie miał nawet czasu pomachać swoim ogonem.

Tobi nie wtrącał się do rozmowy zerknął jeszcze na dziewczynę. Przemilczał fakt,ze sam mógłby byc oficjalnie dobrym chirurgiem,ale nie komentował stanu dziewczyny. Bardziej zdziwiłby się gdyby nikt tu nic nie kombinował.
–Żeby tylko nie sprowadziła na nas dodatkowych kłopotów – westchnął cicho zamykając temat dziewczyny.

Ryjoi zaśmiał się kiedy wspomnieli o Death Note. Przez chwile świadomość chłopaka zeszła na drugi plan.
– Notes śmierci został stworzony jako narzędzie dla shinigami, a jego działanie eliminuje tylko ciała fizyczne. Dusze unicestwia się w trochę inny sposób. Podstawienie ich - wskazał na demony - to było sprytne posuniecie.
– Mamy zatem kartę atutową – przyznała Zahra.
– Nie do końca – mruknał Pain – To czego nie da się przeoczy to fakt, że jesteście do siebie podobni, może się domyślić jak wygląda oryginał.
– Notes wtedy nie zadziała – skonfrontował pradawny – Diabeł tkwi w szczegółach. Shinigami zbiera więcej informacji które dla zastępczych, czy użytkownika notesu są niedostępne. To mocno skomplikuje mu sprawę.
– Więcej szczegółów? – zapytał niepewnie elf zerkając na studenta.
– Znaki szczególne, rasa, aura,moce, wspomnienia. Te braki wy nadrabiacie częściowo tworząc kosy śmierci. A wasz tajemniczy m nie ma do tego dostepu, mając nawet u boku shinigami.
– Zostawmy temat notesów. Z nim już to przerabialiśmy - zerknął na Kirę - zabawa w kotka i myszkę z tożsamością nas troche kosztowała. Wiemy jak sie chronić,chyba ze zasady używania notesu uległy zmianie – wstrącił sie L
– Nie przypominam sobie, bym coś zmieniał – mruknął Ryjoi z Ryukiem jednoczesne co skupiło uwagę mefisto i elfa.
– Podpis jest zbyt oczywisty. Na miejscu zbrodni czeto są znajdowane tego typu poszlaki - zerknął mimochodem na Madarę – choćby nietknięty nowiutki but na środku gruzowiska. Zbyt oczywisty i rzucający sie w oczy, ale za to idealny dla medialnych spekulacji. W tym wypadku podrzenie tym tropem może być pułapką. Bomba bombą, trzeba ją także znaleźć, ale nadal nie znamy tożsamości przeciwnika. A to częściowo daje mu przewagę.
– I tak Ci przerwę. Ponoc jesteście geniuszami. Nie zastanawia was to dlaczego Death Note działa? Pomijając jego holotron - wskazał na zabawkę elfa – który jest nowinką technologiczną, Death Note opiera się na magii.
– To skoro tyle wiesz o notesach może oszczędzisz nam zachodu i namierzysz posiadacza drugiego egzemplarza? – rzucił z ironią Cornelius
– Żebym zanudził sie na śmierć? Mnie też obowiazują teraz ograniczenia – po tych słowach Ryjoi złapał się za głowę odzyskując władzę nad swoim ciałem, ale zachwiał się lekko na nogach.

_________________
KP|Statystyki|Kontakt
avatar
Larin Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 114
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Takeo Kurome on Sro Cze 20, 2018 1:54 pm

Frye skinęła w zrozumieniu głową. Wiedziała, ile pracy ma jej brat, sama nawet dużo mu w niej pomagała, więc tym bardziej znała sytuację od podszewki. Nie miała więc mu za złe, że nie zdążył lepiej zaznajomić się z przekazanymi przez innych dokumentami.
- Z tego co wiem, arcyksiążę uczestniczy w obradach w kapitolu, a każdy uczestnik ma prawo przydzielenia sobie na czas obrad kilku ochroniarzy. - Powiedziała Evie nieco ściszonym tonem. - Karel, a pewnie też i jego brat zapewne mu towarzyszą. Jej wysokość nie popuści, żeby nie był pilnowany.

- One będą na mojej głowie. - Santiago zerknął na Tobiego.
On tu przyniósł, więc poniekąd był za nią w pełni odpowiedzialny. Nawet za ewentualne kłopoty, jakie im przysporzy, w dowolnym tego zdania sensie. Szybko poszedł do kuchni, by na zaś podstawić przed Chidori butelkę wody i coś do jedzenia, a potem wrócił na swoje miejsce i zabrał się z powrotem do pracy, choć długo jednak nie popracował.
Kiedy Ryoji zaczął dość ciekawie gadać, Mello jedynie prychnęła pod nosem, zapewne jako komentarz że ją i tak nic nie zdziwi. Madara wraz z Santiago spojrzeli na niego kątem oka, za ich śladem podążył też demon, a Loren zaczytana w kodzie nawet nie oderwała spojrzenia od monitora, choć kłamstwem było, że nie słuchała i nie wydało jej się to dziwne. Kira, nieco wycofany z dyskusji i nie czując się tu najlepiej, spojrzał pytająco i nagląco na Ryuka, choć doskonale wiedział, że i tak nie otrzyma więcej informacji.
- Wszystko dobrze? - Spytała Anteiku, pomagając Ryojiemu utrzymać się na nogach.
Mello wywróciła oczyma na tę scenkę, wstając ze swojego miejsca, a idąc do kuchni dała znać dziewczynie, by posadziła chłopaka na zwolnionym fotelu. Po paru sekundach rzuciła w stronę Yuki butelkę wody, którą ta złapała i natychmiast odkręciła, podając ją Ryojiemu.

W czasie, gdy Yuki zajmowała się nieco osłabionym Ryojim, pozostali postanowili przeanalizować krótką dysputę, jaka wywiązała się z jego udziałem. Jego stan i tak był już kontrolowany, więc nie musieli się rzucać na pomoc, a ważniejsze było szybkie załatwienie całej tej sytuacji i zamknięcie tego rozdziału.
Beyond zamyślił się na chwilę. Pewna prawidłowość w zachowaniu M go zainteresowała, jednak jeśli już miał to omówić, to wolał to zrobić z Larinem na osobności, choć nie było to aż tak istotne, by zrobić to natychmiast. Wskazówka była na tyle drobna, że właściwie mogła jedynie zawęzić profil psychologiczny, a nie wskazać kolejne kroki (choć tu może jednak), albo miejsce pobytu.
- Raport złożony, choć łączność z koszarami jest niemal niemożliwa. - Zaanonsowała Rukia, gdy wraz z Momo wróciły do akademika.
- Nic dziwnego, garganta to magiczna brama. - Baal spojrzał na nią kątem oka. - Ilu naszych jest po tej stronie wymiaru? - Spytał, bardziej z ciekawości niż z posiadania planu.
- Poza barierą jest co najmniej tuzin. - Odpowiedziała mu Akara. - Na posterunku jest szóstka.
- Kurama się nie uwolnił? - Zagadnął Andariel, zerkając na nią.
- Nie, siedzi w klatce.
Gin podziękował za odpowiedź, miał coś dodać, jak stłumione kasłanie oznajmiło powrót dwóch młodych hrabiów. Ciel, wyraźnie zmęczony spacerem, dostał ataku astmy, choć cisza, jaka rozległą się z tamtej strony, znaczyła zapewne, że leki podane przez Snake'a, który zmienił się z Grellem w opiece nad hrabią, podziałały. Na całe szczęście dla chłopaka. Nawet nie zwrócił uwagi na obecność co najmniej dziesięciu osób, które nie były tu do tej pory. I tak by się nimi nie zainteresował.
- Nic nie macie? - Na powitanie zagadał ich BB.
- Poza bolącymi nogami, niezbyt.

Takeo Kurome

Liczba postów : 6
Join date : 29/04/2018

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Jacob Frye on Czw Cze 21, 2018 8:48 pm

Cóż, za przywilejami i wyszytym awansem idzie więcej obowiązków.
– Obaj dobrze wiedzieli jak sie ustawić, nawet jak czarny wybrał swoją drogę. Ale oni nigdy nie byli wrogami, zresztą Zdenkowi brak mocy możne wyjść na dobreA zreszta siostra nie wkurza cie to,ze jakis debil przerobił nas na zakładników? – zapytał zerkając na Evie.
Miał jeszcze cos dodac jak na horyzoncie zaczęła mu majaczyc jakas sylwetka. Wstał żeby sie dobrze przypatrzeć i zamrugał w niedowierzaniu oczami.
– Co jest do cholery? – mruknął. Dzień sie ledwo zacyna,nic jeszcze nie wychlał a ma zwidy!.

Ryjoi z małą pomocą klapnął na fotelu.
– dzieki – odparł i upił łyk wody jaki Anteiku podstawiła mu prawie pod nos. Lekko kreciło mu się w głowie, ale powoli dogodności zdawały zanikać.
– Zrobiłem cos, albo powiedziałem złego? – zapytał. Miał mała czarna dziurę w pamięci.
– Nieły odlot miałeś skoro nic nie pamiętasz – skomentował Cornelius
– Zdaje sie, że doświadcza skuttków ubocznych opuszczenia kopuły – stwierdził Zahra zerkając na chłopaka. Podejrzewała coś innego,ale nie zamierzała go o czymkolwiek informować. Reszta demony winny być najlepiej zorientowane.
– Cóż wiec mamy już pewnosc,ze M jest w posiadaniu notesu,ale niewiele nam to da – mruknął Mefoisto.
O tym chłopaku będzie trzeba zamienić parę zdań,ale lepiej poza tu obecnymi. Spojrzał jeszcze na nowo przybyłych.
– Doprawiona nauką dwóch wariatów – dodał Mefisto odnośnie bramy

L z kolei zamyślił sie na chwilę i wyłaczył z dyskusji próbujac ustalic i miejsce pobytu,tożsamosc ich pzreciwnika jak i potencjalne cele.
– Wybuch to sztuka, sztuka to pokaz, pokaz to… facet mierzy wysoko bez watpienia. – mruknął i zaczał szukać najwyzszych budynków w mieście.
avatar
Jacob Frye
*****
*****

Liczba postów : 42
Join date : 06/02/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Mistrz Gry on Czw Lip 12, 2018 9:53 am

Po kilku godzinach, odezwał się telefon L. Dostarczony SMS głosił "Kate w szpitalu. Ma ranne ramię. Niczego nie pamięta"
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 212
Join date : 05/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Noel Maxwell on Pią Lip 13, 2018 11:57 pm

- Tak, ale to nie nasza walka, Jacob. - Evie spojrzała na brata. - To nie nam rzucono rękawice, my możemy co najwyżej pomóc, jeśli tego będzie oczekiwał L.
To była prawda, bo nic innego im nie przyszło. Wyzwanie, które rzucił M we wiadomościach, było skierowane w bezpośredni i jasny sposób do L'a. Długo jednak nie porozmawiali, bo czułe zmysły panny Frye wyczuły, że coś się do nich zbliża. Wyczulone oczy szybko wyłapały, że to mech szedł w ich stronę, choć nie sam. Na jego rękach był smok, którego sylwetkę kobieta poznała niemal natychmiast.
- Cholera... - Syknęła, niemal natychmiast się prostując.
- Znaleźliśmy go nieprzytomnego. - Poinformował Noel, delikatnie układając smoka na połaci terenu. - Zajmiecie się nim? - Spytał chłopak.
- Tak, niezwłocznie. - Zapewniła Evie, podchodząc bliżej.
- Zostawiam go wam. - Mech, powtarzając gest Noela, nieznacznie skinął głową. - My jeszcze na chwilę znikamy, wrócimy jak najszybciej.
Evie skinęła tylko głową, przechodząc do pobieżnego zbadania stanu zielonego smoka.

Baal wpatrywał się w postać Ryojiego, zastanawiając się na krótką chwilę. Gin spojrzał to na ojca, to na przybranego brata, po tym drugim wyraźnie widząc chęć rozmowy na osobności. Może potem pogoni rodzinkę gdzieś na spacer, by zamienić parę słów, ale na razie nie do końca była na to chwila.
- Nie mamy pewności stuprocentowej. - Mruknęła pod nosem Mello, zerkając na Mefisto kątem oka. - Jednak szanse są duże.
- Powiedziałbym, że okolice siedemdziesięciu procent. - Potwierdził BB.
Kiedy telefon L'a obwieścił przybycie nowej wiadomości, Mello spojrzała na niego pytająco i nieco poganiała go spojrzeniem, by sprawdził i, jeśli uzna to za stosowne: podzielił się tym, co otrzymał. Podobnie zresztą, jak BB, któremu rodził się w głowie pewien plan, choć nieco trudno będzie go wprowadzić.


[//ZT [Matt, You, Noel]]

_________________
avatar
Noel Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 112
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Larin Maxwell on Sro Lip 18, 2018 9:11 pm

Jacob zeskoczył z dachu i poklepał nieprzytomnego szwagra po pysku. Na szczęście dychał, co sprawdził podtykając mu pod nos chłodną stal. Na oko poza nabitym guzem, zdarciem kilku łusek i uszkodzonym skrzydłem nie widział u Rafaela większych obrażeń.
– Musiał przydzwonić w barierę. Może się ocknie kiedy poleży trochę na słońcu.
Mimo wszystko nawet jako smoki byli gadami i ich wydajność spadała gdy było chłodno. A ten przecież leżał cholera wie ile nocą na trawce,albo innej dziurze.

Larin odruchowo sięgnął po telefon by odczytać SMS-a, jednak na widok przerośniętej stalowej puszki owy telefon wyleciał mu z ręki. Przez chwile był w takim szoku,ze nie był w stanie wydukać ani słowa, czy zrobić cokolwiek. Dopiero kiedy mefisto pstryknął mu palcami przed nosem ocknął sie i wrócił na ziemię.
– Jakbyś nie wiedział do czego jest zdolny – mruknął demon wymownie jeszcze zerkając po swoich.
– C…co?
– Pytałem o smsa – Krystiaan obrzucił sąsiada wyczekującym spojrzeniem.
– Kate moze być tropem, jest w szpitalu z lekkimi obrażeniami, ale niczego nie pamięta.
– Nie gorszym tropem może być ta kupa mięcha – wtrącił sie Cornelius wymownie wskazując na nieprzytomnego na zewnątrz smoka.
– Na amnezje sa różne sposoby nie tylko nadprzyrodzone – skomentowała Zahra.

_________________
KP|Statystyki|Kontakt
avatar
Larin Maxwell
*****
*****

Liczba postów : 114
Join date : 07/12/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Akademik

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach